"Problemy komunikacyjne". Przewodniczący komisji ds. pedofilii o relacjach z Kościołem

Polska
"Problemy komunikacyjne". Przewodniczący komisji ds. pedofilii o relacjach z Kościołem
Polsat News

Jestem głęboko przekonany, że gramy do jednej bramki. Problem polega na tym, że nastąpiły pewne problemy komunikacyjne, które wierzę, że wynikają z ochrony osób skrzywdzonych - powiedział w "Gościu Wydarzeń" o relacjach z Kościołem przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii prof. Błażej Kmieciak.

Kilka dni temu Państwowa Komisja ds. Pedofilii opublikowała pierwszy raport z wynikami swoich prac.

 

- Łącznie komisja zajęła się 345 sprawami. To nie są wszystkie sprawy, które istnieją w Polsce. To są sprawy, które do nas trafiły - przekazał w Polsat News prof. Błażej Kmieciak.

Pedofilia wśród księży

- Mamy dwa rodzaje danych w raporcie. Po pierwsze są to dane ze zgłoszeń, które do nas trafiły, a po drugie mamy dane z badań, które prowadziliśmy jako komisja - dodał.

 

Najwięcej emocji wywołały informacje dotyczące pedofilii wśród księży. Z informacji przekazanych przez komisję wynika, że blisko 30 proc. wszystkich analizowanych przez nią spraw dotyczyło duchownych.

 

- Te dane o 30 proc. księży, to jest 100 spraw, w których mamy kilka grup osób duchownych. To jest 36 osób, które są podejrzewane o tuszowanie czynów pedofilskich. Najczęściej są to przełożeni, a wiec nie są to sprawcy tych czynów - wyjaśnił Kmieciak.

 

- W pozostałych przypadkach są to osobowy podejrzewane o bycie sprawcą tego typu czynów - dodał. 

 

Jak zaznaczył "te 30 proc. to są tylko i wyłącznie sprawy, którymi komisja zajęła się z racji zgłoszenia". - Nie można więc stwierdzić, że duchowni są sprawcami 30 proc. wszystkich spraw dotyczących pedofilii w Polsce - dodał. 

"Pewne problemy komunikacyjne"

Przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii odniósł się również do współpracy z Kościołem w sprawach ujawniania i przekazywania komisji akt postępowań kościelnych.

Przyznał, że Kościół Katolicki nie przedstawił komisji tego typu dokumentów, powołując się na dane poufne. Według niego wynika to z "pewnych problemów komunikacyjnych".

 

- Nie podejrzewam nikogo o złe intencje. Natomiast nie rozumiem dlaczego jest tego typu milczenie - powiedział.

 

Odpowiedział również na zarzuty Episkopatu, że komisja nie ma uprawnień do wglądu w dokumenty zawierające dane wrażliwe. 

 

- My mamy obowiązek badać dane poufne. Mamy pełne podstawy prawne, aby występować o dokumenty zarówno z instytucji państwowych, jak i z instytucji pozarządowych i organizacji, którymi według ustawy są związki wyznaniowe - wyjaśnił. 

"Nie widzę dobrej woli ze strony Kościoła"

Przypomniał, że przeciwskazań w udostępnianiu dokumentów z najbardziej drastycznymi opisami spraw, nie widzieli prezesi sadów powszechnych, którzy przekazali komisji ponad 2,5 tys. akt.

 

- Nasze działania są metodycznie poprawne. Prosząc o dane statystyczne najpierw wysłaliśmy pisma do sądów biskupich, potem do ordynariuszy, następnie do zakonów i na końcu także do Stolicy Apostolskiej - podkreślił. 

 

- Na razie otrzymaliśmy dwie informacje, które niestety są ze sobą logicznie sprzeczne. Z jednej strony otrzymaliśmy zapewnienie, że jest bardzo silna wola współpracy i poszukiwanie drogi do przekazania nam dokumentów. Natomiast z drugiej strony otrzymujemy sygnały wskazujące na to, że nie dostaniemy tych dokumentów, bo nie ma jasnej podstawy prawnej - wyjaśnił. 

 

- Dlatego ja tej dobrej woli ze strony Kościoła niestety nie widzę  - stwierdził. - Chcemy współpracować z Kościołem, bo tylko dokładne zbadanie akt spraw daje nam możliwość przedstawienia wniosków i rekomendacji - podkreślił.

 

WIDEO: Przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii prof. Błażej Kmieciak w programie "Gość Wydarzeń"

 

 

Jak jednak zauważył prof. Kmieciak, "Kościół katolicki w Polsce podejmuje dzisiaj wiele ważnych i innowacyjnych działań w temacie pedofilii". Jako przykład podał działalność Fundacji św. Józefa, której misją jest ochrona dzieci i młodzieży w Kościele. 

 

- Natomiast my jako komisja, mamy obowiązek zbadać również sprawy z przeszłości, które nie były wyjaśnione do tej pory - powiedział. 

 

Prof. Kmieciak przypomniał również, że komisja nie może nałożyć żadnych sankcji na Kościół z powodu braku współpracy.

"Musimy szukać prawdy"

Pytany przez prowadzącego program Bogdana Rymanowskiego, czy czuje się człowiekiem Kościoła, odpowiedział, że czuje się "człowiekiem wiary".

 

- Wiara daje mi siłę w tego typu sytuacjach. Natomiast musimy oddzielić dwie kwestie. Moja wiara jest dla mnie czymś fundamentalnie ważnym, natomiast jako urzędnicy państwowi, którzy ślubowali na Konstytucję, walcząc o prawa dzieci musimy w każdym środowisku szukać prawdy - stwierdził. 

 

- To nie jest tak, że sprawcy czynów pedofilskich dominują w grupie księży. Badania wskazują wyraźnie, że większość sprawców czynów o charakterze pedofilskim, to są niestety osoby najbliższe tym dzieciom - przypomniał.

 

- Natomiast grupa osób duchownych z perspektywy społecznej i jest szczególnie ważna z racji tego, że od księży powinniśmy oczekiwać więcej - stwierdził.

Raport Komisji ds. Pedofilii

W liczącym ponad 250 stron dokumencie znalazły się m.in. rezultaty badań akt spraw sądowych oraz rekomendacje skierowane do organów państwa.

W sprawach, którymi zajmowała się komisja, poszkodowanych zostało 188 dziewczynek i 173 chłopców. W pozostałych przypadkach brakowało informacji o płci ofiary. Najmłodsze skrzywdzone dziecko miało rok, a najstarsze 16 lat.

 

Według danych komisji zdecydowaną większość potencjalnych sprawców pedofilii stanowią mężczyźni. Na łącznie 292 sprawców wskazano 275 osób płci męskiej, czyli 94 proc. wszystkich zgłoszeń.

 

ZOBACZ: Ojczym-pedofil. "Jak wujek pójdzie przez ciebie siedzieć, to nie będzie pieniędzy"

 

Z raportu wynika też, że ponad 64 proc. sprawców były to osoby obce dla poszkodowanych dzieci. Z kolei 12,3 proc. stanowili spokrewnieni, a 23,3 proc. to rodzice. Oznacza to, 35,6 proc. sprawców należało do rodziny skrzywdzonych dzieci.

 

Jak podała komisja wśród zgłoszeń dotyczących niespokrewnionych sprawców najwięcej, bo 100 spraw, dotyczyło osób duchownych.

 

Oznacza to, że blisko 30 proc. wszystkich spraw dotyczyło duchownych. 55 z tych zgłoszeń komisja przekazała do prokuratury, w tym 36 ws. niezawiadomienia organów ścigania.

 

Wcześniejsze odcinki "Gościa Wydarzeń" można obejrzeć TUTAJ.

dk/Polsat News, Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie