Wybuch w Leverkusen. Smuga zanieczyszczeń minie Polskę

Polska
Wybuch w Leverkusen. Smuga zanieczyszczeń minie Polskę
IMGW
Do potężnej eksplozji, która wywołała pożar w położonym na terenie parku składzie odpadów, doszło o godz. 9.40 we wtorek.

Jak pokazują prognozy trajektorii cząstki, czyli przemieszczania się powietrza, powietrze znad rejonu eksplozji i pożaru w Niemczech kieruje się bardziej na północ, w kierunku Bałtyku, a to oznacza, że powinno ominąć Polskę - poinformował IMGW w zaktualizowanej informacji.

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, "dane monitoringu zanieczyszczeń w Europie na tę chwilę nie wskazują na pojawienie się zanieczyszczeń wywołanych wczorajszym pożarem w w Leverkusen. Na zdjęciach satelitarnych również nie widać niczego niepokojącego".

 

W trakcie dogaszania pożaru (od godziny 13.23 do 13.33) nad miejscem pożaru przeleciał satelita, wyposażony w czujnik do monitorowania składu chemicznego atmosfery. Jak zaznaczył IMGW, "na przesłanych danych nie widać żadnego nietypowego śladu w atmosferze, jeżeli chodzi o zawartość NO2, CO i aerozolu absorbującego".

 

IMGW dodaje, że podczas pomiarów koncentracji benzenu (który należy do grupy węglowodorów aromatycznych), na stacji GIOŚ w Szczecinie widać, że bieżąca koncentracja "nie wyróżnia się w porównaniu do ostatnich dwóch dób".

Wcześniejsze informacje

Wcześniej IMGW informował, że rozproszona smuga zanieczyszczeń powietrza, spowodowanych wybuchem i pożarem, do których doszło we wtorek w skupiającym zakłady chemiczne parku przemysłowym w Leverkusen na zachodzie Niemiec, może dotrzeć do Polski w środę rano nad Nizinę Szczecińską "w godzinach porannych 7-9".

 

ZOBACZ: Niemcy. Wybuch w Leverkusen. Co najmniej dwie osoby zginęły, 30 rannych

 

Równocześnie informowano, że "koncentracja zanieczyszczeń powinna ulec znacznemu zmniejszeniu", kiedy dotrze nad województwo zachodnio-pomorskie oraz zostanie częściowo wypłukana przez opady deszczu - podawano w opublikowanym komunikacie.

 

Ekstremalne zagrożenie po wybuchu

Do potężnej eksplozji, która wywołała pożar w położonym na terenie parku składzie odpadów, doszło o godz. 9.40 we wtorek. Wybuch słychać było w promieniu 10 kilometrów. Nadal nie wiadomo, co było jego przyczyną.

 

Służby niemieckie zaklasyfikowały wybuch, jako ekstremalne zagrożenie. Mieszkańcy otrzymali informację, aby pozostać w domach, zamknąć okna i wyłączyć urządzenia wentylacyjne.

 

ZOBACZ: Wybuch w Leverkusen. Jedna osoba nie żyje, 16 jest rannych

 

Zamknięto kilka okolicznych autostrad. Na miejsce skierowano wiele jednostek policji, straży pożarnej, w tym śmigłowce, oraz karetki pogotowia - przekazała kolońska policja. Z powodu prowadzonej akcji ratowniczej policja apelowała o omijanie okolic Leverkusen.

 

 

Nie ma skażenia?

Pierwsze pomiary powietrza nie wykazały jednak toksycznego skażenia. Currenta zaleciła również wyłączenie klimatyzacji, podczas gdy powietrze wokół miejsca wybuchu było badane pod kątem ewentualnych toksycznych skażeń

 

Po kilku godzinach pożar ugaszono. Po południu straż pożarna w odległej o ok. 15 km Kolonii poinformowała, że na razie w otaczającym miejsce wypadku powietrzu nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, a sytuacja jest cały czas dalej monitorowana.

 

Na terenie parku przemysłowego o nazwie Chempark działa ponad 30 firm, w tym jeden z największych niemieckich koncernów chemicznych - Bayer. Chempark położony jest bardzo blisko Renu.

rsr/PAP/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie