Grodzisk Maz. Atak antyszczepionkowców na punkt szczepień. Dwie osoby zatrzymane

Polska
Grodzisk Maz. Atak antyszczepionkowców na punkt szczepień. Dwie osoby zatrzymane
Twitter/Piotr#FBPE

Dwie osoby zostały zatrzymane przez policję po bójce, do której doszło w punkcie szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Na opublikowanym na Twitterze filmie widać szamotaninę z udziałem protestujących i pracowników punktu. Do zdarzenia doszło w niedzielę.

Na filmie widać grupę osób, które próbują dostać się do wnętrza punktu szczepień. Dostępu bronią jego pracownicy. Na miejscu obecna jest też policja oraz straż miejska, uczestnicy zajścia podnoszą argumenty o ograniczaniu wolności i prowadzeniu "eksperymentów medycznych". Chociaż nie widać bójki, jeden z mężczyzn blokujących dostęp do punktu szczepień ma zakrwawiony nos.

 

 

Jak potwierdziła dla polsatnews.pl asp. szt. Katarzyna Zych, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Grodzisku Mazowieckim, zdarzenie miało miejsce w niedzielę 25 lipca w punkcie szczepień przy ul. 3 maja w Grodzisku Maz.

 

ZOBACZ: Włochy. Synowie antyszczepionkowców chcą się zaszczepić. Poszli do prawnika

 

- Policja interweniowała ok 13:30. Grupa osób chciała siłą wejść do budynku – poinformowała Katarzyna Zych. Jak dodała, dwie osoby zostały zatrzymane. – Postawiono im zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza policji – poinformowała.

 

Po zatrzymaniu grupa przeniosła się pod posterunek policji, skąd rozeszła się ok. godz. 16.

 

 

Informację o zajściu podaną przez polsatnews.pl skomentował minister zdrowia Adam Niedzielski. - Wolność na sztandarach, usta pełne wulgaryzmów i pięści przeciw drugiemu człowiekowi. Tak dziś wygląda ruch antyszczepionkowy? Tu nie ma z kim dyskutować. To trzeba piętnować. Dziękuję policji za interwencję - napisał w niedzielę wieczorem na Twitterze.

 

"Jestem kompletnie rozbity. Antyszczepionkowcy od słów przeszli do czynów. Agresja wobec osób wykonujących szczepienia to atak na funkcjonariuszy publicznych. Oczekujemy surowych konsekwencji wobec agresorów i wzmocnienia ochrony przez służby patrolujące okolicę punktów szczepień" - napisał z kolei dr. Paweł Grzesiowski.

 

"Nie ma naszej zgody"

- Jestem przerażony tym, co się wydarzyło w akcji antyszczepionkowców na punkt szczepień. Nie będzie tolerancji dla takich zachowań, bo to jest rzeczywiście uderzenie w te osoby, które chcą się szczepić. Ja zawsze byłem gotowy rozmawiać na argumenty merytoryczne, przekonywać. Ale to, co się w tej chwili wydarzyło, jest ogromnym skandalem, myślę, że do takiej sytuacji już nie powinno dojść. Jeśli będą takie sytuacje się pojawiały, to na pewno służby będą interweniowały w sposób bardzo, bardzo zdecydowany - komentował w poniedziałek w Radiowej Jedynce wiceminister Waldemar Kraska.

 

Dodał, że ta sytuacja pokazuje determinację środowiska antyszczepionkowego.

 

- Ja też osobiście jestem poddawany wielkiemu hejtowi z tej grupy; moje wszystkie wpisy w mediach społecznościowych są hejtowane. Ja się już do tego przyzwyczaiłem, ale na pewno nie ma naszej zgody, aby fizyczne zabraniać osobom, które chcą się zaszczepić, dojścia do punktu szczepień, aby to szczepienie uniemożliwić. Naszej zgody na to nie będzie - podkreślił Kraska.

pdb/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie