Pogrzeb rodziny z Borowców. Zabójca Jacek Jaworek wciąż nieuchwytny

Polska
Pogrzeb rodziny z Borowców. Zabójca Jacek Jaworek wciąż nieuchwytny
Polsat News
Pogrzeb małżeństwa oraz ich nastoletniego syna odbędzie się o 13:00 we wtorek w kościele parafialnym w Dąbrowie Zielonej

W kościele w Dąbrowie Zielonej o godz. 13 rozpoczął się pogrzeb trzech członków rodziny z Borowców. Ojciec, matka oraz ich 17-letni syn zostali zastrzeleni przez Jacka Jaworka we własnym domu. Poszukiwania mężczyzny, za którym wydano list gończy, trwają 10 dobę. Za pomoc w jego odnalezieniu wyznaczono nagrodę.

Do zabójstwo doszło 10 lipca w nocy z piątku na sobotę w domu jednorodzinnym w Borowcach k. Dąbrowy Zielonej w powiecie częstochowskim.

52-letni Jacek Jaworek oddał łącznie 10 strzałów do swojego brata, jego żony oraz 17-letniego syna małżeństwa w ich domu, w którym od pewnego czasu mieszkał. 

 

Tragedię przeżył drugi z synów pary, 13-letni chłopak, który uciekł z domu przez okno i schronił się u krewnych mieszkających obok. Obława za Jackiem Jaworkiem trwa od 10 dni. Wciąż nie trafiono na trop, gdzie może znajdować się poszukiwany lub jego ciało. Jedną z hipotez rozważanych przez sprawców jest samobójstwo. 

 

Za mężczyzną wydano list gończy oraz wyznaczono nagrodę za pomoc w jego ujęciu. Funkcjonariusze wciąż nie odnaleźli także broni, z której strzelał Jacek Jaworek. 

Pogrzeb ofiar

Pogrzeb małżeństwa oraz ich nastoletniego syna rozpoczął się o godz. 13:00 we wtorek w kościele parafialnym w Dąbrowie Zielonej. Rodzina spocznie na pobliskim cmentarzu we wspólnej mogile. 

 

ZOBACZ: Borowce. Policja kontynuuje poszukiwania Jacka Jaworka, podejrzewanego o trzykrotne zabójstwo

 

- Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że wszystkie 3 osoby zginęły w wyniku ran postrzałowych oddanych we wrażliwe życiowo rejony ciała. Było to łącznie 10 strzałów z broni kalibru 7,65 - powiedział w piątek prokurator Krzysztof Budzik z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

List gończy

Od wtorku Jaworek poszukiwany jest listem gończym. Prokurator zdecydował o zaocznym przedstawieniu mu zarzutów potrójnego zabójstwa, co stało się podstawą wniosku o aresztowanie, zaakceptowanego we wtorek przez sąd.

 

Wiadomo, że Jacek Jaworek w ostatnim czasie mieszkał u brata po tym, jak opuścił zakład karny, gdzie odbywał dwumiesięczną karę zastępczą w związku z niepłaceniem alimentów. Mężczyzna nie miał zezwolenia na posiadanie broni.

 

Policja zaznacza, że w przypadku napotkania tego mężczyzny należy zachować daleko idącą ostrożność - nie podejmować samodzielnie żadnych działań oraz powiadomić policję. Informacje o poszukiwanym mają policjanci z całego kraju oraz Straż Graniczna. Policyjne czynności nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która przejęła sprawę od śledczych z Myszkowa.

Nagroda za znalezienie Jacka Jaworka

20 tysięcy złotych nagrody za informacje, które pozwolą zatrzymać lub odnaleźć zwłoki poszukiwanego sprawcy zabójstwa w Borowcach, wyznaczył Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach - poinformowała Śląska Policja.

 

Policjanci gwarantują anonimowość. - Jednocześnie przypominamy, że ukrywanie lub pomoc w ukryciu osoby poszukiwanej jest przestępstwem i grozi za to kara pozbawienia wolności do 5 lat - zwrócili uwagę policjanci.

laf/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie