Obowiązkowe szczepienia we Francji. "Oni nie chcą być zamknięci na nowo"

Polska
Obowiązkowe szczepienia we Francji. "Oni nie chcą być zamknięci na nowo"
Polsat News
Jednym z tematów środowej "Debaty Dnia" były szczepienia przeciwko Covid-19

Obowiązkowe szczepienia i restrykcje dla niezaszczepionych. Francja wprowadza nowe przepisy, które spowodowały lawinę zapisów na szczepienia i nieliczne protesty. O sprawie dyskutowali goście "Debaty Dnia".

- Francuzi są narodem, który uwielbia wychodzić - życie toczy się wieczorem na ulicach i oni nie chcą być zamknięci na nowo tak, jak byli przez te ostatnie osiem miesięcy i dlatego się szczepią, żeby wyjść do kina teatru czy spotkać się ze znajomymi - stwierdziła w "Debacie Dnia" Emilia Guy, właścicielka francuskiej winiarni w Warszawie.

 

ZOBACZ: Delta w Europie. Lawinowy wzrost zakażeń w Danii i Wielkiej Brytanii

 

Jacek Wilk z Konfederacji podkreślał, że "do tej pory szczepionki na Covid-19 nie są wpisane na żadną listę szczepień obowiązkowych, więc takiego obowiązku prawnie nie ma". - Natomiast jakiekolwiek formy pośredniego przymuszania ludzi do szczepień są niezgodne z prawem i to, że pani nie nazywa tego przymusem nie zmienia faktu, że państwo się wtrąca w decyzje obywateli - podkreślał. 

 

Wideo: fragment programu "Debata Dnia"

 

- Czy pan mecenas nazwałby bezczelnym szantażem obowiązek posiadania prawa jazdy, by jeździć samochodem po ulicach? Czy bezczelnym ograniczeniem nazwałby to, że trzeba jeździć trzeźwym? To są analogie - i jedno i drugie dotyczy bezpieczeństwa - ktoś jest pijany i powie, że jedzie wolno, czyli bezpiecznie - no nie - przekonywał Marek Posobkiewicz, lekarz i były główny inspektor sanitarny. 

Francja: obowiązkowe szczepienia dla służby zdrowia

Prezydent Francji zapowiedział wprowadzenie obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia, pracowników placówek opiekuńczych i innych zawodów, a także masowe rozszerzenie certyfikatów sanitarnych (przepustek zdrowotnych) na większość miejsc publicznych w związku ze znaczącym wzrostem liczby zakażeń wariantem Delta koronawirusa.

 

Zgodnie z projektem ustawy, zawierającym nowe przepisy ogłoszone przez Macrona, właściciel czy najemca lokalu bądź operator transportu, który nie będzie przestrzegał planowanych obowiązków w zakresie kontroli certyfikatów sanitarnych, będzie podlegał karze grzywny do 45 tys. euro i roku więzienia.

 

W projekcie znalazła się także nowa podstawa do zwolnienia osób nieprzestrzegających przepisów oraz zapis o tym, że zakażona osoba będzie musiała poddać się izolacji przez 10 dni. Policja i żandarmeria będą mogły kontrolować przestrzeganie odosobnienia, a procedura będzie podlegać kontroli sędziego ds. wolności i zatrzymań - informuje AFP, która w środę otrzymała projekt ustawy.

 

Art. 1 przewiduje, że "fakt, iż zarządzający miejscem lub instytucją, osoba odpowiedzialna za wydarzenie czy operator usług transportowych nie sprawdza, czy osoby chcące uzyskać do nich dostęp mają przepustki sanitarne, podlega karze roku pozbawienia wolności i grzywnie w wysokości 45 tys. euro".

Na zakupy i do kina tylko z certyfikatem

Okazanie certyfikatu będzie warunkiem wstępu do teatrów i kin od 21 lipca, a do kawiarni, restauracji, centrów handlowych, pociągów i samolotów - począwszy od 1 sierpnia, choć w przypadku nastolatków stosowane będą pewne "elastyczne" środki - informuje AFP.

 

Wszyscy klienci i użytkownicy powyżej 12. roku życia w danych miejscach i środkach transportu będą musieli posiadać przepustkę, podobnie jak ich pracownicy (kelnerzy w restauracjach, kontrolerzy w pociągach itp.), ale nie policja czy żandarmeria. Dzieci w wieku 12-17 lat i zatrudnieni będą zwolnieni z przepustki do 30 sierpnia.

 

Projekt ustawy przewiduje również, że pracownicy podlegający obowiązkowym szczepieniom (pracownicy służby zdrowia, osoby mające kontakt z osobami szczególnie narażonymi, strażacy) nie będą mogli wykonywać swoich czynności, jeśli nie zrobią tego do 15 września. Jeśli zaś sytuacja ta będzie się utrzymywać przez kolejne dwa miesiące, mogą zostać zwolnieni.

 

Tekst ma zostać przyjęty w poniedziałek 19 lipca przez Radę Ministrów, a następnie w ciągu tygodnia ma zostać rozpatrzony przez parlament.

jo/Polsat News/PAP/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie