Śląskie. Wybuch łatwopalnej substancji. Poparzony 11-latek w szpitalu

Polska
Śląskie. Wybuch łatwopalnej substancji. Poparzony 11-latek w szpitalu
Bielsko.biala.pl
W akcji ratunkowej uczestniczyło sześć zastępów strażaków, dwa zespoły pogotowia, w tym śmigłowiec LPR, oraz policja

13-latek został poparzony w wyniku wybuchu substancji łatwopalnej. Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem w gminie Wilkowice koło Bielska-Białej. Chłopiec ma poparzoną twarz, piersi i ręce. Do szpitala zabrał go śmigłowiec LPR – podali bielscy strażacy.

Rzecznik bielskiej policji asp. Rafał Kobyłecki powiedział w niedzielę, że dwójka rodzeństwa nieostrożnie obchodziła się z substancją chemiczną, prawdopodobnie rozpuszczalnikami. Doszło do zapłonu.

 

ZOBACZ: Kurierzy poparzeni kwasem siarkowym. Chemikalia wylały się z uszkodzonej paczki

 

Strażacy otrzymali wezwanie od sąsiadki dzieci. Kobieta chwilę wcześniej usłyszała wybuch i wyjrzała przez okno. Zauważyła płonące dziecko. - Przed naszym przybyciem ogień został już ugaszony przez sąsiadów – poinformował oficer dyżurny bielskiej straży pożarnej.

 

WIDEO: To sąsiadka zauważyła płonące dziecko

 

Poparzone ok. 30 proc. twarzy

Chłopiec ma poparzone ok. 30 proc. twarzy, klatkę piersiową i ręce. - W poważnym stanie został zabrany przez śmigłowiec LPR do szpitala w Krakowie. Drugie dziecko nie zostało poszkodowane – podał strażak.

 

W akcji ratunkowej uczestniczyło sześć zastępów strażaków, dwa zespoły pogotowia, w tym śmigłowiec LPR, oraz policja.

aml/dsk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie