Plaga myszy w Australii. Wymusiły ewakuację więzienia

Świat

Plaga myszy, która od miesięcy panuje w australijskim stanie Nowa Południowa Walia, wymusiła ewakuację więzienia w Wellington. Gryzonie zniszczyły infrastrukturę obiektu, zjadały kable i zagrażały zdrowiu osadzonych i personelu - informuje we wtorek stacja ABC News.

Stado szarych myszy w ściółce ze słomy, niektóre leżą martwe, inne są w ruchu.
wikimedia/CSIRO/CC BY 3.0
Gryzonie spowodowały rozległe szkody w infrastrukturze obiektu.

W przeciągu najbliższych 10 dni 420 więźniów i 200 członków personelu zostanie przeniesionych do innych placówek, podczas gdy obiekt w Wellington będzie czyszczony i naprawiany - poinformowała stanowa służba więzienna.

 

ZOBACZ: Australia w pajęczynach. Pająki uciekały

 

Więzienie w Wellington, jedno z największych w Nowej Południowej Walii, ma być nieczynne przez około cztery miesiące.

 

Myszy przebywają na terenie więzienia od 2020 r., ale w ostatnim czasie ich liczba wzrosła.

"Zjadały kable"

- Ciała zwierząt zaczynają się rozkładać, później problemem stają się roztocza, a nie chcemy narażać personelu i więźniów na cokolwiek, co mogłoby zagrozić ich zdrowiu - wyjaśnia szef stanowego więziennictwa Peter Severin.

 

ZOBACZ: Australia. Awaria telekomunikacyjna sparaliżowała kraj. Wszystko przez plagę myszy

 

Gryzonie spowodowały też rozległe szkody w infrastrukturze obiektu.

 

"Myszy zjadały kable i niszczyły panele sufitowe" - relacjonuje stacja

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

rsr / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie