Izrael. Opozycja osiągnęła porozumienie koalicyjne. Może odsunąć Netanjahu od władzy

Świat
Izrael. Opozycja osiągnęła porozumienie koalicyjne. Może odsunąć Netanjahu od władzy
East News/0000531/Reporter
Premier Benjamin Netanjahu.

Przywódca centrowej partii Jesz Atid, Jair Lapid, poinformował w środę wieczorem prezydenta Izraela Reuwena Riwlina, że jest w stanie utworzyć większościowy rząd. Może to oznaczać odsunięcie od władzy rządzącego od 12 lat premiera Benjamina Netanjahu.

Deklaracja Lapida musi zostać zaaprobowana przez prezydenta oraz 14 czerwca uzyskać wotum zaufania w parlamencie.

 

ZOBACZ: Protesty przeciwko Netanjahu w Jerozolimie i Tel Awiwie

 

Wynik tego głosowania nie jest pewny, ponieważ planowana koalicja ma zaledwie 61 ze 120 posłów w Knesecie, a już jeden z nich, członek prawicowej Jaminy, Nir Orbach, zapowiedział w środę, że może zagłosować przeciwko.

Rotacyjna władza?

Rząd jedności narodowej ma być utworzony przede wszystkich przez Lapida oraz szefa prawicowej Jaminy, Naftalego Beneta. Obaj politycy porozumieli się co do rotacyjnego sposobu sprawowania funkcji premiera i pierwszy szefem rządu zostanie Benet.

 

ZOBACZ: Izrael. Parlament wybrał Icchaka Hercoga na prezydenta

 

Do koalicji wejdzie osiem partii - prawicowych, centrowych i lewicowych - w tym po raz pierwszy w historii Izraela ugrupowanie reprezentujące ponad 20-proc. mniejszość arabską.

 

Większość z nich nie jest ze sobą związana ideologicznie, a wszystkie łączy to, że odmówiły przyłączenia się do gabinetu kierowanego przez Netanjahu, najdłużej urzędującego premiera Izraela.

Spór o stanowiska

Izraelskie media do ostatniej chwili informowały o sporach dotyczących mniej istotnych nominacji politycznych, które uniemożliwiały ostateczne porozumienie. Między innymi zarówno zastępczyni Beneta, Ajjelet Szaked, oraz szefowa Partii Pracy Merew Michaeli domagały się miejsca w komisji wybierającej sędziów krajowych, co miano rozwiązać ponownie rotacyjnym sprawowaniem tej funkcji.

 

Zarówno Szaked, jak i Benet znaleźli się pod silną presją konserwatywnych wyborców, by nie dołączać do przeciwników Netanjahu. Kilka dni temu Kneset przydzielił im zwiększoną ochronę z powodu gróźb śmierci pod ich adresem.

Wybory w Izraelu

Partia Likud obecnego premiera zdobyła najwięcej mandatów w wyborach przeprowadzonych 23 marca, ale nie była w stanie stworzyć większości ze swoimi tradycyjnymi sojusznikami: ugrupowaniami religijnymi i nacjonalistycznymi. Gdyby Lapidowi nie udało się doprowadzić do utworzenia koalicji przed północą (czasu izraelskiego), niemal na pewno odbyłyby się kolejne, piąte już wybory w ciągu nieco ponad dwóch lat, a Netanjahu miałby szansę, by utrzymać się na stanowisku podczas swojego procesu korupcyjnego.

 

Oprócz sytuującej się na prawo od partii Likud premiera Netanjahu Jaminy (hebr. Prawica) i centrowego Jesz Atid (hebr. Jest Przyszłość) do koalicji wejdą: świecko-nacjonalistyczny Israel Bejtenu (hebr. Izrael Nasz Dom, partia imigrantów z b. ZSRR), kierowana przez byłego "likudnika", Gideona Saara, Tikwa Hadasza (hebr. Nowa Nadzieja), dotychczas rządzący z Netanjahu centrowi Niebiesko-Biali, islamistyczna Raam, socjaldemokratyczna Partia Pracy oraz lewicowy Merec (hebr. Wigor).

 

Zgodnie umową koalicyjną Lapid będzie pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych w pierwszych dwóch latach rządów, lider Niebieskich i Białych Beni Ganc pozostanie ministrem obrony, a resort finansów obejmie przywódca Israel Bejtenu Awigdor Liberman.

pgo/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie