Białoruś. Więzień polityczny Sciapan Łatypau w sądzie próbował przebić sobie gardło

Świat
Białoruś. Więzień polityczny Sciapan Łatypau w sądzie próbował przebić sobie gardło
Pixabay/ Ichigo121212
Według świadków, których relacje przytacza centrum praw człowieka Wiasna, Łatypau powiedział, że funkcjonariusze z wydziału ds. walki z przestępczością grozili mu, że jeśli nie przyzna się do winy, sprawy karne zostaną wytoczone jego bliskim.

Sciapan Łatypau, uznany przez białoruskich obrońców praw człowieka za więźnia politycznego, próbował przebić sobie gardło długopisem na sali sądowej – podało opozycyjne centrum Wiasna. Wtorek to pierwszy dzień procesu Łatypaua, oskarżanego z kilku artykułów karnych.

Według świadków, których relacje przytacza centrum praw człowieka Wiasna, Łatypau powiedział, że funkcjonariusze z wydziału ds. walki z przestępczością grozili mu, że jeśli nie przyzna się do winy, sprawy karne zostaną wytoczone jego bliskim.

 

Następnie Łatypau wszedł na ławkę i próbował wbić sobie długopis w szyję. Do rannego mężczyzny wezwano pogotowie ratunkowe.

Miał chcieć otruć funkcjonariuszy

Łatypau to mieszkaniec słynnego Placu Przemian w Mińsku – podwórka, którego mieszkańcy byli aktywni w czasie białoruskich protestów. W listopadzie ub.r. został tam na śmierć pobity opozycyjny aktywista Raman Bandarenka.

 

Łatypau został zatrzymany jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Władze zarzucają mu organizację działań poważnie naruszających porządek publiczny, stawianie oporu funkcjonariuszowi i oszustwo. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny.

 

Początkowo śledczy twierdzili (taka wersja pojawiła się w mediach państwowych), że Łatypau chciał "otruć funkcjonariuszy". Ostatecznie zarzuty te nie pojawiły się w akcie oskarżenia. Wśród działań, za które może zostać ukarany karą pozbawienia wolności, wymieniane są m.in. stworzenie podwórkowego czatu, wyrób przedmiotów z symbolami protestów, stawianie oporu funkcjonariuszowi.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie