Zabójstwo Zyty Michalskiej sprzed 27 lat. Sąd wydał wyrok

Polska
Zabójstwo Zyty Michalskiej sprzed 27 lat. Sąd wydał wyrok
Polsat News/archiwum
Waldemar B. został skazany za zabójstwo Zyty Michalskiej na 25 lat

27 lat temu zabił 20-letnią Zytę Michalską, dzisiaj usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł również nawiązkę na rzecz bliskich Zyty w kwocie 2,5 mln zł przed denominacją. Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu nie jest prawomocny. Waldemar B. wpadł po tym jak sprawę nagłośniły "Wydarzenia".

Sędzia w uzasadnieniu przekazała, że oskarżonemu postawione były dwa zarzuty: usiłowanie zgwałcenia i usiłowanie zabójstwa. Za usiłowaniem zgwałcenia miało przemawiać, że ofiara została znaleziona roznegliżowana pod drzewem. Przypomniała, że oskarżony tłumaczył, iż chciał jedynie upozorować gwałt. Wyjaśniła, że sąd nie może tego wykluczyć, gdyż nie ma żadnych dowodów.

 

Sąd odrzucił natomiast argumentację obrony, że oskarżony nie chciał zabić Zyty Michalskiej. - Kobieta została uderzona pięć raz z wielką siłą kamieniem, przeciągnięta 34 metry od miejsca zdarzenia i zostawiona w lesie twarzą do ziemi, efekcie czego doszło do uduszenia - tłumaczyła sędzia. 

Wyszła na spacer do lasu

Zyta Michalska zaginęła w Wielkanoc 3 kwietnia 1994 r. Po raz ostatni była widziana, gdy szła na spacer w stronę lasu.

 

Biegli przyznali, że do uduszenia kobiety mogło dojść, gdy podejrzany ciągnął ją za kaptur do lasu. Wcześniej miał uderzać Zytę kamieniem w głowę. Prokuratura domagała się dla Waldemara B. 25 lat więzienia.

 

Obrona argumentowała, że doszło do przypadkowego spotkania i sprzeczki, w trakcie której oskarżony uderzył kobietę, podkreślała, że brak jakichkolwiek dowodów, że oskarżony działał z zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia. Przyjęcie tej kwalifikacji oznaczałoby wyjście Waldemara B. na wolność, bo czyn się przedawnił.

 

ZOBACZ: Tragiczny wypadek na przejeździe w Puszczykowie. Kierowca karetki usłyszał wyrok

 

Rodzina zamordowanej domagała się dla oskarżonego dożywocia. Jednak mężczyzna był sądzony z godnie z Kodeksem karnym, który obowiązywał w 1994 roku i przewidywał maksymalny wyrok za zabójstwo 25 lat.

 

Zwłoki Zyty Michalskiej znaleziono w lesie, dzień po tym gdy była ostatni raz widziana, kilkaset metrów od jej domu w Mikuszewie koło Wrześni. Sekcja zwłok wykazała, że zmarła w wyniku uduszenia. Śledztwo zostało umorzone w związku z niewykryciem sprawcy.

Ponowne śledztwo

Na początku 2019 r. policjanci z poznańskiego Archiwum X wrócili do niewyjaśnionej za zgodą poznańskiej Prokuratury Okręgowej. Po materiale "Wydarzeń", ktoś wskazał właściwy trop zatrzymano Waldemara B., materiał DNA potwierdził że ma związek z morderstwem.

 

Analiza danych zebranych przez prokuraturę oraz policjantów z poznańskiego Archiwum X, w tym weryfikacja genetyczna śladów biologicznych ujawnionych na ciele i odzieży ofiary, dała podstawy do zatrzymania w grudniu zeszłego roku Waldemara B. Mężczyźnie przedstawiono zarzutu zabójstwa oraz usiłowania zgwałcenia Zyty Michalskiej.

 

Zdaniem prokuratury oskarżony musiał zdawać sobie sprawę, że uderzając pokrzywdzoną kamieniem może ją zabić.

 

ZOBACZ: Sprawa Ewy Tylman. Tajemniczy nadawca przesłał nowe dowody

 

- Także przeciągnięcie jej w zarośla i zadławienie jej ziemią i ściółką leśna także świadczyć mogą o bezpośredniego zamiarze pozbawienia życia - argumentował prokurator Marek Marszałek z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

wys/ml//polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie