USA: Stracono niewinnego? Nowe DNA z miejsca zbrodni

Świat
USA: Stracono niewinnego? Nowe DNA z miejsca zbrodni
AP/EAST NEWS/Benjamin Krain/The Arkansas Democrat-Gazette
Do końca życia Ledell Lee przekonywał o swojej niewinności

"Jestem niewinnym człowiekiem" - mówił przez lata Ledell Lee skazany na śmierć za brutalne morderstwo Debry Reese w Arkansas. Wyrok wykonano ostatecznie w 2017 r. Cztery lata później pojawiły się wątpliwości - na narzędziu zbrodni, którym miał posłużyć się skazany znaleziono DNA innego mężczyzny. Prawnicy nie mają wątpliwości - gdyby dowody pojawiły się wcześniej, Lee nadal by żył.

Lee został skazany na karę śmierci w 1995 r. Dwa lata wcześniej miał zamordować 26-letnią Debrę Reese w jej własnym domu. Kobieta była duszona a następnie dotkliwe pobita drewnianą pałką. Lee obciążyły zeznania świadków, którzy widzieli go w pobliżu domu zamordowanej.

 

Wyrok wykonano w 2017 r. przez zastrzyk trucizny. CNN podało, że mężczyzna nie wypowiedział ostatnich słów - wcześniej w rozmowach z dziennikarzami wielokrotnie podkreślał, że jest niewinny. Jako ostatni posiłek przyjął komunię świętą.

Odrzucane prośby

Przez lata sędzia wielokrotnie odrzucał prośby adwokatów o przeprowadzenie dokładnych testów DNA. Zapewniał, że badania próbek "nie miałyby żadnego znaczenia", bo "co najmniej trzy osoby widziały Lee na miejscu zbrodni". W sprawie nie zaprezentowano żadnego fizycznego dowodu, który wskazywałby na winę mężczyzny.

 

 

W styczniu 2020 r. na prośbę rodziny Lee, adwokaci z organizacji Innocence Project i American Civil Liberties Union złożyli pozew, domagając się przekazania próbek DNA ze sprawy. Sąd przychylił się do tego wniosku. Wyniki badań otrzymane w kwietniu 2021 r. jednoznacznie wskazują, że na narzędziu zbrodni znaleziono DNA innego, niezidentyfikowanego mężczyzny.

 

Wykorzystując nowe metody profilowania DNA przebadano również sześć włosów znalezionych przy ciele kobiety. Okazało się, że pięć z nich nie należało do Ladella Lee. DNA skazanego nie znaleziono również na białej koszuli, którą owinięto narzędzie zbrodni.

"Wciąż by żył"

"Cieszymy się, że znaleziono nowe dowody w sprawie. Mamy nadzieję, że w przyszłości zostaną ujawnione dalsze informacje. Prosimy o uszanowanie prywatności naszej rodziny" - przekazała w oświadczeniu siostra Lee.

 

Prawnik Lee Short, który reprezentował skazanego w przeszłości zapewnił w rozmowie z CNN, że "gdyby wyniki badań zostały zaprezentowane podczas procesu", to jego klient "cały czas by żył".

bas/Interia/CNN
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie