Ewakuacja z Indii. W Warszawie wylądował samolot z trzema chorymi osobami

Polska
Ewakuacja z Indii. W Warszawie wylądował samolot z trzema chorymi osobami
Polsat News
To kolejny samolot ewakuacyjny z Indii, który przyleci do Polski

W niedzielę ok. 14:25 w Warszawie na lotnisku Chopina wylądował samolot ze stolicy Indii. - Dyplomaci, których ewakuujemy to łącznie trzy osoby. Dwie są pracownikami polskiej ambasady w Delhi, jedna to czeski dyplomata - powiedział w Polsat News wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk podał, że będzie identyfikowana odmiana koronawirusa, na którą chorują.

"O 14:30 w W-wie ląduje samolot, na pokładzie którego ewakuujemy z Delhi kolejne 2 osoby wymagające pilnej hospitalizacji. W ramach sojuszniczego wsparcia wśród ewakuowanych znalazł się także dyplomata (flaga Czech-PAP). Dzięki @MZ_GOV_PL @MSZ_RP Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, KPRM, @RCB_RP" - napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

 

Ok. 14:25 samolot wylądował na warszawskim lotnisku.

 

Michał Dworczyk podkreślił, że na pokładzie samolotu są urządzenia, które w razie potrzeby mogą pomóc w podtrzymywaniu życia pasażerów.

 

- Z lotniska ci pacjenci są przewożeni do szpitala. W tym wypadku, zresztą podobnie jak dwa tygodnie temu, jest to szpital MSWiA, tam będą poddani leczeniu i badaniu, m.in. również na okoliczność tego, z jaką odmianą koronawirusa mamy do czynienia - wyjaśnił.

 

- To wszystko zostało oparte o decyzje lekarzy, którzy oceniając stan zdrowia tych pacjentów wskazali, że z uwagi na to, jak funkcjonuje służba zdrowia na miejscu, zalecane jest ewakuowanie tych osób do Polski - tłumaczył wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

 

Szczepionki dla polskich pracowników w Indiach

 

Pytany w Polsat News o transport dyplomaty z Czech, szef KPRM Michał Dworczyk odpowiedział: "współpracujemy z partnerami, w szczególności z Grupy Wyszehradzkiej i zawsze, kiedy możemy pomagać, to staramy się to robić". - Polacy wielokrotnie w historii otrzymywali pomoc z zagranicy. Staramy się dzisiaj być empatyczni i zawsze, kiedy to jest możliwe, to pomagamy - podkreślił polityk. Czechy zwróciły się o pomoc w transporcie.

 

Na pytanie, co z pozostałymi pracownikami polskiej ambasady w Delhi, szef Kancelarii Premiera odpowiedział, że tego typu transporty nie są wcześniej planowane: "to są sytuacje ekstraordynaryjne i nie do zaplanowania".

 

ZOBACZ: Ponad 400 tys. zakażeń dziennie w Indiach. "Być może nie przeżyliśmy jeszcze najgorszego"

 

Według niego w tego rodzaju przedsięwzięcia zawsze zaangażowanych jest szereg instytucji państwowych - Ministerstwo Zdrowia, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, MSWiA, Kancelaria Premiera, Urząd Lotnictwa Cywilnego i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

 

Przyznał, że na razie nie są prowadzone rozmowy w sprawie transportu kolejnych Polaków.

 

- Dopóki ktoś nie zachoruje i jego stan nie zmusza, żeby przetransportować go do Polski, to takie działania nie są podejmowane. Kilkudziesięciu pracowników jest na terenie Indii. Mamy nadzieję, że więcej zachorowań nie będzie. Zabezpieczyliśmy szczepienia dla tych wszystkich osób. Mamy nadzieję, że nawet jeśli dojdzie do zachorowań, to hospitalizacja nie będzie konieczna - podkreślił Dworczyk.

Ponad 400 tys. zakażeń

Pod koniec kwietnia, z Indii specjalnym samolotem przetransportowano do kraju chorego na COVID-19 polskiego dyplomatę. Towarzyszyła mu rodzina - również chora ciężarna żona i czworo dzieci.

 

ZOBACZ: Polsat News: indyjski wariant koronawirusa u polskiego dyplomaty

 

Tylko w ciągu ostatniej doby w Indiach zdiagnozowano 403 tys. 738 zakażeń koronawirusem, znów zmarło ponad 4 tys. osób - podały w niedzielę indyjskie władze. Liczba wszystkich osób zakażonych sięgnęła 22,3 mln. 

ac/hlk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie