Duży wzrost cen. Poziom inflacji najwyższy od marca 2020 roku

Biznes
Duży wzrost cen. Poziom inflacji najwyższy od marca 2020 roku
Pixabay

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosły o 4,3 proc. rdr wobec 3,2 proc. rdr w marcu, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,7 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny w szacunku flash. To najwyższy poziom inflacji do marca 2020 r. gdy wyniosła 4,6 proc.

Ekonomiści szacowali, że ceny towarów i usług w kwietniu wzrosły rdr o 4,0 proc., a mdm wzrosły o 0,6 proc. W marcu wskaźnik CPI wyniósł odpowiednio: 3,2 proc. rdr i 1,0 proc. mdm.

 

Inflacja nie przestaje zaskakiwać w górę, a maj przyniesie jej dalszy wzrost - uważa ekonomista z Banku Pekao Adam Antoniak. Według niego rośnie ryzyko podwyżek stóp procentowych NBP w 2022 r.

 

Antoniak zwrócił uwagę, że kwietniowy wskaźnik inflacji nie tylko przebił oczekiwania rynkowe, ale po raz pierwszy od marca zeszłego roku przekroczył 4 proc. Według niego duża w tym zasługa wyższych cen paliw, które podrożały o 28,1 proc. rdr. Ekonomista zaznaczył przy tym, że przed rokiem cena baryłki ropy Brent spadła w okolice 20 dol., tymczasem obecnie kosztuje ponad 68 dol.

 

"Znaczący był także wzrost cen żywności (1,0 proc. m/m), a ceny nośników energii nie zmieniły się względem marca. W oparciu o dostępne dane szacujemy, że inflacja z wyłączeniem cen żywności i energii pozostała zbliżona do 3,9 proc. r/r." - napisał Antoniak w komentarzu.

 

ZOBACZ: Dystrybutor Sputnika V pozywa brazylijskiego regulatora rynku leków

 

W kontekście planu znoszenia obostrzeń epidemicznych, otwierania sektorów gospodarki, których działalność była ograniczana przez pandemię, oraz globalnej odbudowy koniunktury, ekonomista spodziewa się, że inflacja utrwali się na podwyższonym poziomie.

 

- Maj przyniesie dalszy wzrost inflacji CPI, a kolejne miesiące wahania w okolicach 4 proc. r/r. Rosną ryzyka w górę dla naszej zrewidowanej niedawno prognozy wzrostu cen konsumpcyjnych w całym roku na poziomie 3,6 proc. (średniorocznie). Rynek coraz bardziej obawia się wzrostu inflacji i wycenia wzrost rynkowych stóp procentowych. Najdłuższe kontrakty FRA wyceniają wzrost stóp o ok. 90 pb, a wyceny rynkowe sugerują rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp w pierwszej połowie 2022 r. - poinformował Antoniak.

 

Dodał, że biorąc pod uwagę rolę czynników bazowych oraz elementów pozostających poza kontrolą polityki pieniężnej (globalne ceny surowców), ekonomiści Pekao nie spodziewają się znaczących zmian w polityce Rady Polityki Pieniężnej. Jednak, jak zastrzegł, ze strony jastrzębiego skrzydła Rady częściej mogą obecnie płynąć sygnały o potrzebie zacieśnienia polityki pieniężnej.

 

"Prezes NBP będzie tonował nastroje"

 

Antoniak spodziewa się, że tradycyjnie w pierwszy piątek miesiąca (7 maja) NBP zorganizuje wideokonferencję prezesa Adama Glapińskiego, na której będzie on tonował nastroje i podkreślał zewnętrzne uwarunkowania procesów cenowych w Polsce.

 

- Jeżeli zmaterializuje się nasza prognoza wzrostu PKB w 2021 r. na poziomie 4,5 proc., a inflacja utrwali się w okolicach 4 proc., to RPP coraz trudniej będzie znaleźć argumenty ekonomiczne za utrzymywaniem głęboko ujemnych stóp procentowych i intensyfikacją skupu obligacji. Rośnie ryzyko podwyżek stóp procentowych w 2022 r. - uważa ekonomista Pekao.

 

Zaznaczył, że konsensus rynkowy zakłada inflację w 2022 r. na poziomie zbliżonym do celu NBP (wynosi on 2,5 proc. z możliwością odchylenia do 1 punktu procentowego w górę lub w dół - red.), jednak przy rozpędzającej się gospodarce trudno będzie o samoczynny spadek inflacji.

 

- Prognozy na przyszły rok są na razie zachowawcze i rośnie ryzyko rewizji w górę średnioterminowej ścieżki inflacyjnej przez główne ośrodki analityczne - dodał Antoniak. 

zdr/Interia/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie