Specjalnym samolotem wrócił z Indii do kraju ciężko chory na COVID-19 polski dyplomata

Polska
Specjalnym samolotem wrócił z Indii do kraju ciężko chory na COVID-19 polski dyplomata
Polsat News
Ewakuację udało się zorganizować w ciągu 48 godz.

W niedzielę po południu do Polski przyleciał specjalny samolot, którym z Indii ewakuowany został ciężko chory na COVID-19 pierwszy sekretarz ambasady RP w New Delhi. Wraz z nim przyleciała chora ciężarna żona oraz czworo dzieci. - Jest przytomny, w pełnym kontakcie. Przewieziono go do szpitala zakaźnego w Warszawie - powiedział Polsat News wiceszef szpitala MSWiA, który przyjął żonę dyplomaty.

Całą operację skoordynowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB). Według Centrum była ona skomplikowana ze względu na presję czasu oraz liczbę instytucji zaangażowanych w ewakuację.

 

Zdjęcia z tej operacji transportowej zamieścił na Twitterze szef kancelarii premier Michał Dworczyk.

 

 

ZOBACZ: Indie: kolejny dzień rekordowa liczba zakażonych koronawirusem. Przedłużony lockdown

 

- Sytuacja w Indiach jest dramatyczna, nie ma tlenu, nie ma miejsc w szpitalach. Dyplomaci również nie mogą liczyć na pomoc. Niezbędna była więc ewakuacja Polaka do kraju - powiedział płk. Konrad Korpowski, dyrektor RCB.

 

WIDEO - Dyplomata i jego rodzina wrócili specjalnym samolotem do kraju wraz z dziećmi

 

  

Skoordynowana akcja ewakuacyjna

 

Jak podkreślił płk. Konrad Korpowski, w przygotowaniu całej operacji kluczowe było sprawne skoordynowanie działań Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Zdrowia, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, Lotniczego Pogotowia Ratowniczego oraz PL LOT.

 

WIDEO - Wiceszef Szpitala MSWiA w Warszawie o stanie zdrowia dyplomaty 

 

  

Ewakuację udało się zorganizować w ciągu 48 godz., z zachowaniem wszystkich niezbędnych procedur bezpieczeństwa, w porozumieniu z GIS.

 

ZOBACZ: Nowe przypadki koronawirusa w Polsce. Dane ministerstwa, 25 kwietnia

 

Rodzina trafiła do warszawskich szpitali

 

Dyplomata po przylocie do Warszawy trafił do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego przy ul. Wolskiej w Warszawie. Jego rodzina przebywa w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA - poinformował w rozmowie z TVN24 dr Artur Zaczyński z CSK MSWiA. Jak dodał, wszyscy przebadani zostaną pod kątem zakażenia indyjskim wariantem koronawirusa.

 

- Żona wymaga opieki ginekologiczno-położniczej, dzieci - opieki pediatrycznej, wobec tego tej rodzinie została zapewniona opieki zarówno w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA, jak i szpitalu zakaźnym przy ul. Wolskiej - wyjaśnił dr Zaczyński.

 

Jak powiedział lekarz, jeszcze przed wylotem stan zdrowia dyplomaty i jego żony był konsultowany z lekarzami z jego placówki. - Określili jego stan jako na tyle poważny, że wymagał hospitalizacji. Z racji tej, że w Indiach nie ma możliwości zapewnienia opieki szpitalnej, nie ma dostępu do tlenu, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wraz z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i pracownikami Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA połączyli siły. Zorganizowaliśmy wylot w pełnym zabezpieczeniu, zarówno epidemicznym, jak i w dwa stanowiska intensywnej terapii na pokładzie samolotu - relacjonował dr Zaczyński. Dodał, że zabezpieczenie to zapewniono zarówno dyplomacie, jego ciężarnej żonie, jak i ich dzieciom.

 

 

emi/wka/hlk/Polsatnews.pl/Polsat News/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie