Sytuacja na Ukrainie. Koalicja Obywatelska żąda zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Polska
Sytuacja na Ukrainie. Koalicja Obywatelska żąda zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego
PAP/Paweł Supernak
Politycy KO wyjaśnili, jakich działań oczekują od władz Polski w obliczu napięć na Ukrainie

- Obserwujemy olbrzymie napięcie polityczne i militarne na Ukrainie, więc zwracamy się z żądaniem do prezydenta Andrzeja Dudy o natychmiastowe zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - oświadczył w czwartek Borys Budka (KO). Dodał, że bezpieczeństwo narodowe powinno być poza sporem politycznym.

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski pytany, czy Andrzej Duda zwoła RBN, że głowa państwa jest na bieżąco informowana "i ma pełną wiedzę w sprawie tego, co się dzieje na wschodzie Ukrainy". - Przypominam osobom kierującym żądania, że warto byłoby zapoznać się z konstytucją i mieć w świadomości, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest ciałem doradczym prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej - powiedział.

 

Spychalski podkreślił, że prezydent w sprawach związanych z zagrożeniem w związku z wydarzeniami na wschodzie Ukrainy podejmuje wiele działań.

 

ZOBACZ: "Jeśli Nawalny zginie, nałożymy sankcje". Francuski minister ostrzega Rosję

 

- W środę odbył spotkanie w dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych z najważniejszymi osobami w Wojsku Polskim: z szefem Sztabu Generalnego, z szefem Rodzajów Sił Zbrojnych, z szefami poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, z szefami służb, między innymi właśnie poświęcone sytuacji na wschodzie Ukrainy - powiedział rzecznik prezydenta.

 

Wskazał też na wypowiedz szefa BBN Pawła Solocha, który w czwartek w Radu Zet mówił, że sytuacja na Ukrainie wymaga w pierwszym rzędzie ustaleń prezydenta i rządu. Soloch stwierdził, że jeśli pojawi się potrzeba podjęcia konkretnej decyzji dot. Polski, to prezydent Andrzej Duda rozważy możliwość zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

 

"Potrzeba wspólnej odpowiedzi rządu i opozycji"

 

Szef PO na wspólnej konferencji prasowej z liderami partii tworzącymi Koalicję Obywatelską podkreślił, że bezpieczeństwo narodowe powinno być wyjęte poza nawias bieżącego sporu politycznego. Dodał, że dzisiaj obserwujemy olbrzymie napięcie polityczne i militarne za naszą wschodnią granicą, na Ukrainie.

 

- Potrzeba zdecydowanej, wspólnej odpowiedzi rządu i opozycji, potrzeba wspólnych działań, które pokażą, że w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa Polek i Polaków cała klasa polityczna mówi jednym głosem - podkreślił Budka.

 

Jak dodał, właśnie dlatego, jako liderzy KO, zwrócili się z wnioskiem do prezydenta z żądaniem zwołania w trybie natychmiastowym Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

 

Jak mówił, RBN to forum, na którym należy poinformować liderów opozycji o "faktycznej sytuacji" związanej z napięciami na Ukrainie.

 

- Dziś nie wystarczają puste apele i deklaracje, potrzeba jest wspólnych działań i jako KO wzywamy do tego prezydenta Andrzeja Dudę - dodał Budka.

 

"Nie możemy się tylko biernie przyglądać"

 

Poseł KO Paweł Kowal, w kontekście wydarzeń na Ukrainie i oświadczenia MSZ, zarzucał polskiej dyplomacji, że "nie nazywa agresora agresorem". Pytał, czy jako Polska nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kto łamie prawo międzynarodowe.

 

- Polski interes narodowy polega na tym, żebyśmy pilnowali prawa międzynarodowego i mieli odwagę nazwać tego, kto je łamie i tego, kto jest poszkodowany, żebyśmy byli w stanie w oświadczeniu wspomnieć nazwę państwa Ukraina, które kilka lat temu zostało zaatakowane. Jeżeli tego nie potrafimy, to prowadzimy Polskę ku zgubie - mówił Kowal.

 

ZOBACZ: Ukraina szykuje się na wojnę? Możliwy "stan specjalny" podczas ćwiczeń

 

Liderka partii Zieloni Małgorzata Tracz nawiązując do działań Rosji zwróciła uwagę, że w kolonii karnej wciąż przebywa jeden z przywódców antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny, który od 31 marca prowadzi głodówkę i ma poważne problemy zdrowotne.

 

- Nie możemy się temu tylko biernie przyglądać, Polska powinna odegrać tutaj ważną rolę i na forum UE podnieść kwestie realnych działań mających na celu uwolnienie Nawalnego - mówiła.

 

"Żądamy jednoznacznego stanowiska"

 

Przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka dodał, że sytuacja na Ukrainie jest najbardziej napięta od 2014 roku. Według niego zagrożone jest także bezpieczeństwo Polski. - W sprawach dot. bezpieczeństwa państwa musimy wrócić do czasów, kiedy rozumieliśmy to, cała klasa polityczna, jako wspólny interes Polski - podkreślił poseł.

 

Zwrócił też uwagę, że jedną z fundamentalnych spraw dla interesów Polski jest projekt Nord Stream 2. - Na ostatnim posiedzeniu Sejmu KO zgłosiła projekt uchwały jednoznacznie wzywający całą UE, ale także naszych partnerów niemieckich, żeby wstrzymać ten projekt. Niestety z niejasnych, bądź już teraz jasnych dla nas powodów, PiS zablokowało procedowanie tego projektu - mówił Szłapka.

 

- Dlatego żądamy od polityków PiS, od premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy jednoznacznego i jasnego stanowiska: nie dla projektu Nord Stream 2. I jednoznacznego stanowiska jeśli chodzi o sankcję wobec reżimu Władimira Putina - oznajmił szef Nowoczesnej.

 

Nowacka chce, by Kaczyński udzielił informacji

 

Liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka również mówiła, że bezpieczeństwo Polaków powinno być priorytetem dla rządu. - Okazuje się, że wicepremier od spraw bezpieczeństwa (Jarosław Kaczyński) znikł, zajmuje się gierkami partyjnymi, zajmuje się nerwowym utrzymaniem rozpadającej się koalicji - stwierdziła Nowacka.

 

ZOBACZ: "Na Krymie powstał ogromny rosyjski obóz wojskowy". Widać to na zdjęciach satelitarnych

 

Jak dodała, KO domaga się informacji "od pana Kaczyńskiego, jakie działania podejmują podlegające mu resorty, które podobno nadzoruje".

 

- Oczekujemy, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu również on opowie o tym, jakie podjął działania jako wicepremier i w jaki sposób polski rząd zapewnia bezpieczeństwo Polek i Polaków w tej tak trudnej międzynarodowej sytuacji - mówiła Nowacka.

 

"Zwołał swoją gromadkę"

 

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki ocenił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że Budka "zwołał swoją gromadkę i wystąpił w sprawie, co do której Platforma chyba nie bardzo ma tytuł się wypowiadać".

 

- Pan Budka nie zauważył widocznie, że władze Rzeczypospolitej we wszystkich sprawach dotyczących polityki wschodniej bardzo stanowczo i bardzo jednoznacznie zabierają głos. Zarówno wobec napięcia jakie się tworzy wokół granic Ukrainy, jak również wokół sytuacji na Białorusi, protestów społecznych i represji wobec polskiej mniejszości jak i wobec pana Nawalnego w Rosji - oświadczył Terlecki.

 

- To tylko potwierdza niekompetencje i słabość programową Platformy - ocenił wicemarszałek.

 

Sytuacja na Ukrainie

 

Wojska rosyjskie koncentrują się przy granicy z Ukrainą.

 

Według ukraińskiego MSZ liczba rosyjskich wojsk wkrótce przekroczy 120 tys. Ukraina wezwała we wtorek Zachód do nałożenia na Rosję nowych sankcji.

 

Moskwa zapewnia, że koncentracja wojsk jest częścią ćwiczeń i sprawdzania gotowości bojowej w odpowiedzi na działania NATO. 

wka/PAP/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie