Portugalia. Sędzia wyzwał na pojedynek szefa policji, który na niego doniósł

Świat
Portugalia. Sędzia wyzwał na pojedynek szefa policji, który na niego doniósł
Zawieszony sędzia stwierdził, że walka w ramach pojedynku MMA byłaby najlepszym "sprawdzianem" wiarygodności.

Zawieszony w wykonywaniu obowiązków sędzia z Odemiry, w południowej Portugalii, wyzwał na pojedynek szefa krajowej policji Manuela Maginę da Silvę po tym, jak ten doniósł na niego do Wyższej Rady Sędziowskiej (CSM), odpowiednika polskiej KRS. Przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości od kilku miesięcy neguje istnienie pandemii.

Wyzwanie na walkę "jeden na jednego" sędzia Rui Fonseca e Castro ogłosił na swoim profilu w jednym z mediów społecznościowych. Wyjaśnił, że poczuł się dotknięty tym, że przedstawiciel służb policyjnych nie tylko wykroczył poza swoje uprawnienia, ale donosząc do KRS, zachował się jak "uczniak" i "skarżypyta".

 

"Najlepszy sprawdzian wiarygodności"

 

Castro przypomniał, że jego zawieszenie miało związek z wyrażanymi od pewnego czasu opiniami o tym, że pandemia Covid-19 nie istnieje, a restrykcje sanitarne, w tym obowiązujący w Portugalii stan wyjątkowy, są zbędne.

 

ZOBACZ: Zapaśniczy pojedynek w metrze. Mężczyzna nie chciał założyć maseczki

 

Zawieszony sędzia stwierdził, że walka w ramach pojedynku MMA byłaby najlepszym "sprawdzianem" wiarygodności. Dodał, że w przypadku swojej porażki wycofałby się z negowania Covid-19 i wygłaszanych publicznie opinii o pandemii.

 

"Tymczasem jeśli przegrałby on, to wówczas musiałby publicznie stwierdzić: »Jestem idiotą, kukiełką w rękach innych, kołkiem sterowanym przez rząd«"- wyjaśnił Castro, którego propozycja dotychczas nie spotkała się z odzewem ze strony szefa portugalskiej policji.

 

Manifestacja i zatrzymania

 

W piątek wieczorem policja zatrzymała pod siedzibą Wyższej Rady Sędziowskiej w Lizbonie kilkudziesięciu zwolenników Castro, którzy domagali się przywrócenia do pracy sędziego z Odemiry.

 

Wprawdzie manifestacja było stosunkowo spokojna, ale wśród zatrzymanych znalazły się osoby stawiające funkcjonariuszom opór podczas próby wylegitymowania i wypisania mandatów za lekceważenie przepisów sanitarnych.

 

Większość uczestników piątkowej manifestacji, w której wzięło udział około 1000 osób, nie tylko nie miała na twarzach masek ochronnych, ale również obściskiwała się i całowała na powitanie.

pgo / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie