Orzeczenie TSUE ws. Malty. Kaleta: podwójne standardy
Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie z Malty stwierdził, że politycy mogą wskazywać sędziów i według TSUE jest to zgodne z prawem unijnym - powiedział we wtorek wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Dodał, że po reformach w Polsce "decydujący wpływ na wskazywanie kandydatów na sędziów mają sami sędziowie".

- Tyle lat mówienia o tym, że w Polsce rzekomo dochodzi do upolitycznienia tego procesu w sposób niedopuszczalny, a nagle TSUE mówi w sprawie z Malty inaczej nawet niż polski rząd, bo my nigdy takich reform nie planowaliśmy, aby premier Mateusz Morawiecki, tak jak premier Malty (...), mógł wskazywać sędziów - zaznaczył Kaleta. Jak dodał "tymczasem, jak TSUE dziś stwierdził, politycy mogą wskazywać sędziów i według Trybunału jest to zgodne z prawem unijnym".
Sprawa, w której orzekł we wtorek TSUE, dotyczyła sytuacji na Malcie, gdzie przepisy konstytucyjne uprawniają premiera do rekomendowania prezydentowi republiki kandydata na stanowisko sędziego. W praktyce szef rządu posiada rozstrzygające uprawnienia w procesie powoływania sędziów. Jednocześnie, kandydaci muszą spełniać określone warunki, które również określa konstytucja, a wskutek nowelizacji z 2016 r. powstała komisja ds. powoływania sędziów, której powierzono zadanie oceny kandydatów i przedstawiania premierowi opinii. Trybunał orzekł, że "prawo Unii nie stoi na przeszkodzie krajowym przepisom konstytucyjnym, takim jak przepisy prawa maltańskiego dotyczące powoływania sędziów".
ZOBACZ: Wyrok TSUE. Nowelizacje ustawy o KRS mogą naruszać prawo
- Przypominam, że w Polsce decydujący wpływ na wskazywanie kandydatów na sędziów po reformach mają sami sędziowie, to oni stanowią większość w Krajowej Radzie Sądownictwa. To nie jednoosobowo premier, czy minister sprawiedliwości, podejmują te decyzję, ale większość sędziowska w KRS, która jest wyłaniana w analogiczny sposób, jak w Hiszpanii - mówił Kaleta.
"Podwójne standardy"
W jego ocenie wtorkowy wyrok TSUE jest kolejnym dowodem na stosowanie przez Unię podwójnych standardów. Według Kalety, unijne spory wokół polskiego sądownictwa "nie mają podstaw prawnych i stanowią wyłącznie tło politycznego ataku na Polskę".
Jak ocenił wiceminister, jeśli "mówimy o tym, że wszystkie państwa członkowskie w UE są równe, to ta sprawa powinna w ogóle zamykać dyskusję o reformach wymiaru sprawiedliwości w Polsce".
- Czy tak będzie? Śmiem wątpić, ponieważ Komisja Europejska konsekwentnie w wielu sprawach dąży do tego, żeby w Polsce doszło do anarchizacji systemu wymiaru sprawiedliwości i oczekując od polskich władz uchwalania prawa, które nie jest zgodne z polską konstytucją, podważania prawa zgodnego z polską konstytucja i wymaga standardów, których nie wymaga od innych państw - mówił Kaleta.
Uzasadnienie orzeczenia TSUE
Uzasadniając swoje wtorkowe orzeczenie TSUE stwierdził, że stworzenie na Malcie komisji ds. powoływania sędziów w 2016 r. wzmocniło gwarancje ich niezawisłości. Podkreślił też, że choć premier Malty posiada określone uprawnienia w zakresie powoływania sędziów, to jednak "granice korzystania z tych uprawnień stanowią wymogi doświadczenia zawodowego, określone w konstytucji, które muszą spełniać kandydaci na stanowiska sędziów". Ponadto, choć premier może podjąć decyzję o rekomendowaniu prezydentowi republiki kandydata, który nie został zaproponowany przez komisję ds. powoływania sędziów, to "w takiej sytuacji jest on zobowiązany do podania powodów podjęcia tej decyzji, w szczególności do wiadomości władzy ustawodawczej".
W ocenie TSUE, o ile premier korzysta z tego uprawnienia jedynie w wyjątkowych przypadkach, a przy tym ściśle i skutecznie przestrzega obowiązku uzasadnienia, uprawnienia te "nie powodują powstania uzasadnionych wątpliwości co do niezależności wybranych kandydatów".
Z pytaniami o zgodność systemu powoływania sędziów z prawem Unii do TSUE zwrócił się maltański sąd konstytucyjny. Tamtejszy sąd rozpatrywał sprawę zainicjowaną przez Stowarzyszenie Repubblika, którego statutowym celem jest wspieranie ochrony wymiaru sprawiedliwości i państwa prawa na Malcie. W 2019 r. stowarzyszenie zaskarżyło te rozwiązania do sądu konstytucyjnego, argumentując, że mogą one rodzić wątpliwości co do niezawisłości powoływanych sędziów.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej