Liberadzki: jeśli ktoś nie chce się zaszczepić, powinien ponosić konsekwencje

Polska
Liberadzki: jeśli ktoś nie chce się zaszczepić, powinien ponosić konsekwencje
Polsat News
- Trochę przyzwyczailiśmy Unię, że polski rząd sprawia kłopoty - przyznał Bogusław Liberadzki

- Chciałbym, aby "paszporty covidowe" przyjęto w czerwcu - przyznał w programie "Graffiti" europoseł Lewicy Bogusław Liberadzki. Uznał również, że Polska powinna skorzystać z Funduszu Odbudowy, lecz opozycja nie powinna zagłosować "za" bezwarunkowo. - Rząd próbuje użyć tych środków, by wzmocnić politykę PiS i by "okopać się" - zauważył Liberadzki.

Bogusław Liberadzki potwierdził w środę, że w Unii Europejskiej trwają prace nad "paszportem covidowym", który ma ułatwić m.in. podróżowanie między krajami. Możliwe, że będzie także "przepustką" do korzystania np. z hoteli czy restauracji. Unijni urzędnicy zakładają, iż takie zaświadczenia byłyby ważne od 25 czerwca.

 

ZOBACZ: Wójcik: "paszporty covidowe" mogą być niezgodne z konstytucją

 

- Rozmawiałem z przedstawicielami branży turystycznej i hotelarskiej, którzy chcieliby, aby goście przyjeżdżali, ale warunkiem tego jest zapewnienie rozsądnego poziomu bezpieczeństwa pandemicznego. Ono może być odczytywane z tego paszportu: kim jest jego posiadacz, kiedy był zaszczepiony i jakim preparatem, ewentualnie czy przeszedł koronawirusa - wymienił gość "Graffiti".

 

"Nie można nadużywać swobody, aby szkodzić innym"

 

Prowadzący Marcin Fijołek zauważył, że takie rozwiązanie mogłoby być niekonstytucyjne. - Nie wszyscy mają możliwość zaszczepienia się, inni nie chcą przyjąć preparatów. Być może byłoby to ograniczenie praw obywatelskich - powiedział

 

Liberadzki odparł, że "nie można nadużywać swobody (obywatelskiej) w celu szkodzenia innym". - Jeśli ktoś nie chce być zaszczepiony, powinien ponosić konsekwencje - stwierdził.


WIDEO: Unia Europejska planuje "paszporty covidowe". Europoseł Lewicy komentuje w "Graffiti"

  

 

Następnie skomentował polityczny spór w Zjednoczonej Prawicy wokół przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy. W jego opinii, "w Brukseli oceniają, że sytuacja polityczna w Polsce (wokół przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy - red.) jest bardzo skomplikowana".

 

ZOBACZ: Ratyfikacja Funduszu Odbudowy. Nie ma porozumienia w koalicji

 

- Trochę przyzwyczailiśmy Unię, że polski rząd sprawia kłopoty. Groziliśmy przecież wetem (wobec Funduszu Odbudowy - red.) - przypomniał gość "Graffiti".

 

Liberadzki: pieniędzy z FO trzeba użyć dla społeczeństwa

 

Europoseł zastrzegł jednak, iż brukselscy urzędnicy spodziewają się przyjęcia pieniędzy z FO przez nasz kraj, ponieważ "ich potrzebuje". 

 

- Trzeba skorzystać z tego funduszu i (w Sejmie) zagłosować "za", ale nie bezwarunkowo. Rząd próbuje użyć tych środków, by wzmocnić politykę PiS i by "okopać się". Lewica uważa, że trzeba ich użyć dla społeczeństwa i podniesienia dobrobytu - dodał Liberadzki.

 

Prowadzący dopytał swojego gościa, czy wyklucza scenariusz, w którym posłowie opozycji zagłosują przeciw. Europoseł potwierdził.

 

- Chcemy jednak, aby równolegle wpłynęła ustawa o sposobie realizacji KPO - doprecyzował polityk Lewicy.

 

Dotychczasowe wydania programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

wka/Polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie