"Nie ma absolutnie przesłanek, aby sądzić, że amantadyna działa po zakażeniu covid-19"

Polska
"Nie ma absolutnie przesłanek, aby sądzić, że amantadyna działa po zakażeniu covid-19"
PAP/Aleksander Koźmiński
"Na poziomie szpitali obecna sytuacja jest nadal dramatyczna"

- Poruszaliśmy temat amantadyny, bo ludzie zdobywają ją niestety z różnych źródeł. Nie ma absolutnie nadal przesłanek, aby sądzić, że ten lek działa po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2 - powiedziała prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej działającej przy premierze.

We wtorek zebrała się Rada Medyczna, która przedstawiła premierowi m.in. rekomendacje dot. obostrzeń. 

 

ZOBACZ: W środę decyzja rządu ws. obostrzeń. Możliwe otwarcie żłobków i przedszkoli

 

- Poruszaliśmy także temat amantadyny, bo ludzie zdobywają ją niestety z różnych źródeł. Nie ma absolutnie nadal przesłanek, aby sądzić, że ten lek działa po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2 - przyznała po spotkaniu prof. Marczyńska, specjalista chorób zakaźnych. 

 

- Pojawią się natomiast w szpitalach pacjenci, którzy wierzyli w skuteczność tego leku, a teraz trafiają do placówek w bardzo ciężkim stanie. Wiele osób w ogóle nie przyznaje się do tego, jakimi lekami próbowała się leczyć. Na poziomie szpitali obecna sytuacja jest nadal dramatyczna, więc o luzowaniach obostrzeń w innych sferach niż edukacja dziś w zasadzie nie było mowy - podsumowała. 

 

Spór lekarzy wokół amantadyny

 

- Pokazuję światu, że robię swoje, mamy efekty lecznicze. Wiele wskazuje na to, że amantadyna potwierdza się w badaniach w Niemczech czy w Danii, gdzie publikacje się za chwilę pokażą. Mało tego, mamy pacjentów, którzy zdrowieją - powiedział na antenie Polsat News dr Włodzimierz Bodnar, pediatra, który stosuje amantadynę w leczeniu chorych na Covid-19.

 

- Chętnie skorzystam z amantadyny, jeżeli lek ten zostanie zarejestrowany przez Europejską Agencję Leków. Do tego potrzebne są badania kliniczne. Stosowanie leku poza wskazaniem, jeżeli nie jest objęte eksperymentem medycznym, na który musi wyrazić zgodę pisemną przynajmniej pacjent, jest przestępstwem - ocenił w "Gościu Wydarzeń" prof. Robert Flisiak.

 

 

jo/ sgo//PAP/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie