Wybił cegłą szybę w karetce. W środku była matka z dzieckiem

Polska

Policjanci z warszawskiej Pragi Północ zatrzymali 28-letniego mężczyznę, który podejrzany jest o uszkodzenie karetki pogotowia - poinformowała mł. asp. Irmina Sulich z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI. Sprawca cegłówką wybił szybę w ambulansie.

Dwie postacie idą korytarzem. Jedna z nich, odwrócona tyłem, ma na sobie ciemną, pikowaną kurtkę. Druga postać, również odwrócona tyłem, ma na sobie szarą bluzę z kapturem i trzyma pierwszą za ramię.
Policja Warszawa
Straty zostały wycenione na 8500 złotych

Do zdarzenia doszło kilka dni temu przy ul. 11 Listopada na warszawskiej Pradze Północ. "Z ustaleń policjantów wynikało, że załoga pogotowia przyjechała na miejsce wykonywać swoje obowiązki służbowe. Zostali wezwani do dziecka, które gorączkowało" - powiedziała mł. asp. Irmina Sulich.

 

ZOBACZ: Śląscy ratownicy: hejt po przekazaniu używanej karetki na Ukrainę przeraża

 

- W trakcie badania, kiedy w pojeździe była matka z dzieckiem, do karetki podszedł pijany mężczyzna, który zachowywał się bardzo agresywnie. W pewnym momencie chwycił cegłówkę i rzucił nią w kierunku karetki, co spowodowało wybicie szyby, po czym wandal oddalił się z miejsca zdarzenia - tłumaczyła.

 

Wskazała, że następnego dnia policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące uszkodzenia mienia. Straty zostały wycenione na 8500 złotych.

 

Przyznał się do winy

 

- Informacja ta trafiła do wszystkich policjantów z Pragi Północ. Jak się okazało, sprawcą zdarzenia był ojciec dziecka. Funkcjonariusze znali jego tożsamość, lecz utrudnieniem było to, że mężczyzna nie posiadał stałego miejsca zamieszkania - przekazała.

 

- Dzięki dzielnicowym z Pragi Północ, którzy mają doskonałe rozeznanie w terenie, udało się szybko ustalić, gdzie może przebywać - zaznaczyła dodając, że sprawca został zatrzymany.

 

ZOBACZ: Strach, przemęczenie, śmierć. Widzieliśmy pracę pogotowia ratunkowego w trzeciej fali pandemii

 

Podejrzany usłyszał zarzut zniszczenia mienia i narażenia kierowcy karetki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów - dodała.

 

28-latek został objęty policyjnym dozorem. Musi stawiać się w komendzie siedem razy w tygodniu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

dk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie