Szósty dzień walki o odblokowanie Kanału Sueskiego. Czeka ponad 320 statków

Świat
Szósty dzień walki o odblokowanie Kanału Sueskiego. Czeka ponad 320 statków
PAP/EPA/SUEZ CANAL AUTHORITY / HANDOUT
Na niedzielę zaplanowano dwie próby ściągnięcia statku z mielizny; mają one nastąpić w momencie przypływu - wynika z informacji, które udało się uzyskać AP

Dwa dodatkowe ciężkie holowniki śpieszą w niedzielę do Kanału Sueskiego, by wspomóc operację przesunięcia olbrzymiego kontenerowca, który od sześciu dni blokuje ten kluczowy dla światowego handlu szlak morski. W niedzielę rano ponad 320 statków oczekiwało na przepłynięcie przez Suez, albo na Morze Śródziemne, albo na Morze Czerwone - podała firma Leth Agencies.

Główni spedytorzy coraz częściej przekierowują swoje statki na inne trasy z obawy, że ściągnięcie statku z mielizny może się przeciągać w czasie – zwraca uwagę agencja Associated Press.

 

ZOBACZ: Zablokowany ruch na Kanale Sueskim. Ogromny kontenerowiec obrócił się bokiem i utknął

 

Przewożący towary na trasie Azja-Europa kontenerowiec Ever Given, pływający pod panamską banderą i będący własnością japońskiej firmy Shoei Kisen, we wtorek obrócił się bokiem i osiadł na mieliźnie w jednopasmowym odcinku Kanału Sueskiego, ok. 6 km od jego południowego wejścia, w pobliżu Suezu. Od tego czasu władze zarządzające kanałem nie były w stanie usunąć statku, a ruch przez ten szlak wodny - wyceniany na ponad 9 mld USD dziennie - został wstrzymany, co jeszcze bardziej zakłóciło globalną żeglugę, już i tak nadwyrężoną przez pandemię koronawirusa - wskazuje AP.

 

Holenderski holownik Alp Guard i włoski Carlo Magno, wezwane do pomocy innym holownikom, które już są na miejscu, dotarły do Morza Czerwonego w pobliżu Suezu w niedzielę rano – wynika z danych satelitarnych MarineTraffic.com. Holowniki będą ciągnąć 400-metrowy Ever Given, podczas gdy pogłębiarki będą dalej wydobywać spod niego piasek i oczyszczać błoto z lewej burty - poinformowała firma obsługująca kontenerowiec od strony technicznej Bernhard Schulte Shipmanagement (BSM).

 

"Kluczowa" niedziela

 

Na niedzielę zaplanowano dwie próby ściągnięcia statku z mielizny; mają one nastąpić w momencie przypływu - powiedział główny pilot w Kanale Sueskim. - Niedziela jest kluczowa - ocenił pilot, cytowany anonimowo przez AP. Dodał, że od tego będzie zależał kolejny ewentualny krok, czyli przynajmniej częściowe rozładowanie statku.

 

ZOBACZ: Jeden z największych korków w historii żeglugi. Kontenerowiec nadal blokuje Kanał Sueski

 

Zdejmowanie kontenerów ze statku zajęłoby jednak jeszcze więcej czasu i tym samym przedłużyłoby blokadę kanału, czego Zarząd Kanału desperacko próbują uniknąć. Wymagałoby to również dźwigu i innych urządzeń, które jeszcze nie dotarły – zwraca uwagę Associated Press. Pilot rozmawiał z AP pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ nie był upoważniony do udzielania informacji dziennikarzom.

 

 

W sobotę Zarząd Kanału poinformował, że udało się nieznacznie przesunąć rufę i ster statku, ale nie wiadomo, kiedy kanał zostanie odblokowany. - Rufa statku zaczęła się przesuwać w kierunku Suezu wczoraj w nocy i to był dobry znak - powiedział na konferencji prasowej prezes Zarządu Kanału Sueskiego (SCA) generał porucznik Osama Rabie. Dodał, że z powodu odpływu trzeba było jednak przerwać operację przekręcania zablokowanego w poprzek kanału statku. Akcję utrudnia także silny wiatr.

 

Będzie śledztwo

 

Rabie przekazał, że trudno przewidywać, kiedy kanał zostanie odblokowany i przywrócona zostanie żegluga na tym kluczowym morskim szlaku handlowym. - Spodziewamy się, że statek może się ześlizgnąć i ruszyć z miejsca w każdej chwili - zaznaczył.

 

Szef SCA powiedział także, że toczy się śledztwo mające zbadać okoliczności wejścia 400-metrowego statku na mieliznę. Dodał, że silny wiatr prawdopodobnie nie był jedyną przyczyną wypadku i nie wykluczył błędu technicznego lub podjęcia błędnej decyzji przez załogę Ever Given. Wcześniej silny wiatr był podawany jako przyczyna wypadku przez firmę BSM, a "wstępne dochodzenia wykluczają jakąkolwiek awarię mechaniczną czy awarię silnika jako przyczynę wejścia na mieliznę".

 

Na miejscu w Kanale Sueskim pracuje obecnie 14 holowników.

 

Zostanie rozładowany?

 

Szef SCA powiedział także, że prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi nakazał władzom kanału, aby przygotowały się na wszystkie opcje, w tym zdejmowanie kontenerów ze statku.

 

Dodał, że egipscy urzędnicy rozmawiają o tej możliwości z USA, ale nie ujawnił żadnych szczegółów - podała agencja AP.

 

Również właściciel kontenerowca, japońska firma Shoei Kisen, poinformowała, że rozważa usunięcie kontenerów, jeśli inne próby przesunięcia statku zawiodą.

 

SCA przekazał, że operacje holowania i pogłębiania będą kontynuowane w zależności od warunków wiatrowych oraz przypływu. W opublikowanym oświadczeniu podano, że "pogłębiarki pracujące nad usunięciem statku z mielizny wydobyły do tej pory 27 tysięcy metrów sześciennych piasku wokół statku w celu osiągnięcia głębokości 18 metrów".

 

Czeka ponad 320 statków

 

Przedłużające się zamknięcie tej kluczowej drogi wodnej spowodowałoby opóźnienia w globalnym łańcuchu dostaw. Według oficjalnych danych, w zeszłym roku przez kanał przepłynęło ok. 19 tysięcy statków. Około 10 proc. światowego handlu przepływa przez kanał, który jest szczególnie ważny dla transportu ropy naftowej, gazu i paliw między Azją i Europą - przypomina AP.

 

Blokada już spowodowała wzrost ceny ropy i transportu morskiego na świecie. Dalsze zamknięcie mogłoby wpłynąć na transporty ropy i gazu z Bliskiego Wschodu do Europy. Rozdarta wojną domową Syria już zaczęła reglamentować dystrybucję paliwa w obawie przed opóźnieniami w dostawach.

 

W niedzielę rano ponad 320 statków oczekiwało na przepłynięcie przez Suez, albo na Morze Śródziemne, albo na Morze Czerwone - podała firma Leth Agencies. Dziesiątki innych statków nadal podawało Kanał Sueski za cel swej podróży, chociaż spedytorzy coraz częściej wydają się unikać tego przejścia - podaje AP.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie