"Śniadanie w mniejszym gronie, a potem spacer w parku". Sposób na Wielkanoc?

Polska

- Zjedzmy śniadanie wielkanocne w mniejszym gronie, a później umówmy się na spacer rodzinny w parku - powiedział prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Dodał, że nowe restrykcje wprowadzone przez rząd są konieczne, ale trzeba szukać bezpiecznych, innowacyjnych rozwiązań.

Drewniana ławka parkowa stoi obok ścieżki z piaskiem, po której chodzi gołąb. Za ścieżką znajduje się kanał wodny pokryty liśćmi, a wokół bujna zieleń drzew i krzewów.
pixabay/ zdjęcie ilustracyjne
Spacer z bliskimi w parku sposobem na bezpieczną Wielkanoc?

Sutkowski przyznał, że spodziewał się podjęcia przez rząd decyzji o zaostrzeniu restrykcji pandemicznych.

 

- To konieczne i mam nadzieję, że rozumie to każdy, kto w sposób odpowiedzialny myśli o obywatelach tego państwa. Wiele branż zostało spowolnionych. Mam świadomość, że to często dla wielu osób sprawy trudne i dramatyczne. Jednak im mocniej się zmobilizujemy przez najbliższe dwa tygodnie, tym szybciej doczekamy normalności - ocenił lekarz.

 

"Ogromne dramaty"

 

Pytany o komentarz wielu osób, które wskazują na wielkie problemy sporej części rodziców po zamknięciu żłobków i przedszkoli przyznał, że nie ma rozwiązań idealnych.

 

- Rząd umożliwił korzystanie z tych miejsc dla dzieci medyków i przedstawicieli służb, ale mam świadomość, że jest też wiele innych zawodów. Wiem, że są samotne matki, dla których nawet 20 procent utraty dochodu to wielki problem w budżecie. Ja to naprawdę rozumiem. To są ogromne dramaty. Można rozważyć, czy dyrektorzy takich placówek nie powinni mieć możliwości rozszerzenia nieco tej grupy w indywidualnych przypadkach. Życie bowiem nie jest czarno-białe. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że akurat z tego obostrzenia będzie można się szybko wycofać, już po dwóch tygodniach - powiedział dr Sutkowski.

 

ZOBACZ: Prof. Tomasiewicz: sam lockdown nie wystarczy, by zdusić pandemię

 

Część innych restrykcji w jego ocenie zostanie z Polakami nieco dłużej, bo sytuacja będzie się poprawiała, ale nie szybko.

 

- Znów brak mi w komunikacji rządowej elementu pozytywnego. Przecież nie jest tak, że nam zamknięto cały świat. Jest wiele możliwości bezpiecznego spędzania czasu. Zjedzmy śniadanie wielkanocne w mniejszych gronie, w swoich domach, a potem umówmy się na spotkanie i spacer w parku - wskazał ekspert.

 

"Z liturgią można wyjść na zewnątrz"

 

Sam z żoną dr Sutkowski uczestniczył niedawno ekstremalnej drodze krzyżowej - połączonej z aktywnością fizyczną, biegiem i odwiedzaniem kilku kościołów.

 

- Nie było wielu ludzi, była przestrzeń, był ruch. To jak najbardziej forma religijności godna polecenia - wskazał. Jego zdaniem potrzeba innowacyjnych pomysłów, start-upowych rozwiązań, prostych innowacji.

 

ZOBACZ: Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego: kolejny lockdown oznacza zwolnienia lub upadłość

 

- Księża mogą poświęcić posiłki, jadąc jakimś pojazdem przez wieś czy miasteczko. Z liturgią też można wyjść na zewnątrz. To zdecydowanie bezpieczniejsze niż gromadzenie się wewnątrz świątyń - powiedział dr Sutkowski.

 

"Zamiast do siłowni, idźmy do lasu"

 

Zdaniem eksperta pandemia dla wielu osób może stać się szansą na odnowę, np. relacji ze sportem, z naturą, ze spędzaniem czasu na zewnątrz.

 

- Zamiast do siłowni, idźmy do lasu. Sport można uprawiać wszędzie i w sposób bezpieczny. Nie jest do tego potrzebne boisko, specjalna infrastruktura. Mam świadomość, że ludzie mają już dość siedzenia w domach, więc trzeba szukać roztropnego i bezpiecznego sposobu spędzania czasu. Natura jest dla nas otwarta - wskazał dr Sutkowski.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ac / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie