Łukaszenka: będą inni prezydenci, a teraz musicie być cierpliwi

Świat

Będą inni prezydenci, a teraz musicie być cierpliwi - powiedział Alaksandr Łukaszenka w piątek. Jako możliwych kandydatów wskazał byłego ministra spraw wewnętrznych Juryja Karajeua i byłego ministra zdrowia Uładzimira Karanika.

Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi, ubrany w ciemny garnitur, jasnoniebieską koszulę i ciemny krawat, patrzy w bok z poważną miną.
Commons.wikipedia.org/The Presidential Press and Information Office
Okazuje się, że są u nas godni ludzie. I oni będą konkurować - oświadczył Łukaszenka

- Zmiana władzy może być tylko poprzez wybory. Moje dzieci nie będą po mnie prezydentami - powiedział Łukaszenka, wizytując w piątek zakłady mleczarskie w Grodnie.

 

- Mam tu dwóch ludzi - powiedział, wskazując na obecnych na spotkaniu z "kolektywem robotniczym" Karajeua i Karanika. - Mogą uczestniczyć w wyborach, być mocnymi kandydatami - dodał.

 

"Są u nas godni ludzie"

 

- Zaczynam już się im przyglądać, okazuje się, że są u nas godni ludzie. I oni będą konkurować - oświadczył.

 

ZOBACZ: W Brześciu skazano osiem osób za udział w proteście przeciw Łukaszence

 

Karajeu, który sprawował funkcję szefa MSW od czerwca 2019 r. do października 2020 r., a więc w szczytowym okresie protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, obecnie jest inspektorem ds. obwodu grodzieńskiego w randze generała porucznika milicji. Karanik jest przewodniczącym władz obwodu grodzieńskiego.

 

W czasie wizyty "gospodarskiej" w zakładach Mołoczny Mir Łukaszence zaprezentowano nowy gatunek produkowanego tam sera parmezan. Nazywa się "Prezydencki". 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

emi/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie