Do Sądu Najwyższego wpłynął wniosek o przymusowe doprowadzenie sędziego Tulei do prokuratury

Polska
Do Sądu Najwyższego wpłynął wniosek o przymusowe doprowadzenie sędziego Tulei do prokuratury
PAP/Rafał Guz
Sędzia Igor Tuleya wcześniej deklarował, że prokurator "będzie musiał doprowadzić go siłą".

Do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wpłynął wniosek Prokuratury Krajowej o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie sędziego Igora Tulei do prokuratury w celu postawienia mu zarzutów i przesłuchania go w charakterze podejrzanego - poinformowała ta Izba SN.

- W tej sprawie wyznaczony zostanie sędzia rozpatrujący wniosek prokuratury. Następnie ustalony będzie termin posiedzenia - powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy Izby Dyscyplinarnej SN Piotr Falkowski.

 

ZOBACZ: Sąd Apelacyjny uznał, że sędzia Igor Tuleya może orzekać

 

W piątek Prokuratura Krajowa zapowiadała, że w związku z tym, iż sędzia Igor Tuleia po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpi do SN o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

 

Przypominano wówczas, że prokuratura zamierza przesłuchać tego sędziego i postawić mu zarzuty w sprawie bezprawnego rozpowszechniania informacji z postępowania przygotowawczego. W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu.

 

Chcą uzyskać zgodę Sądu Najwyższego

 

Jak wtedy zaznaczano, prokuratura - zanim zdecyduje o zatrzymaniu sędziego - musi uzyskać zgodę Sądu Najwyższego i "o nią zamierza wystąpić". - Sędzia Igor T. może uniknąć zatrzymania, jeśli dobrowolnie stawi się w prokuraturze, a nie na spotkaniach z dziennikarzami przed jej siedzibą - pisała w piątek PK.

 

ZOBACZ: Prokuratura chce przymusowego doprowadzenia sędziego Igora Tulei

 

Prokuratura wskazywała, że "Igor T., wzywany na przesłuchanie trzykrotnie – na 18 stycznia i 10 lutego oraz na 12 marca, za każdy razem pojawiał się nie w prokuraturze, lecz przed jej budynkiem, gdzie w obecności dziennikarzy wygłaszał deklaracje o wydźwięku politycznym".

 

"W wypowiedziach dla mediów deklarował prowokacyjnie, że prokurator »będzie musiał doprowadzić go siłą«" - dodała PK.

 

"Ostentacyjne lekceważenie prawa jest szczególnie naganne w przypadku osoby piastującej urząd sędziego, która ma świadomość swoich procesowych obowiązków. Należy do nich stawienie się w prokuraturze, wysłuchanie zarzutów i ewentualne odniesienie się do nich. Swoim bezprawnym zachowaniem Igor T. wydłuża postępowanie i utrudnia sądową weryfikację stawianych mu zarzutów" - zaznaczała PK.

 

ZOBACZ: Sprawa sędziego Igora Tulei. Jest wniosek o zabezpieczenie ws. powrotu do orzekania

 

W ostatni piątek sędzia Tuleia uczestniczył w pikiecie solidarnościowej przed budynkiem PK. - Nie stawię się w prokuraturze. Nie stawiłem się dwa razy. Dzisiaj jestem pod budynkiem i nie będę brał udziału w tej nielegalnej czynności. Zapowiadam, że nigdy dobrowolnie nie będę uczestniczył w przesłuchaniu związanym z tą sprawą - mówił do kilkudziesięciu uczestników demonstracji.

 

Sprawa sędziego Tulei

 

Po tym, gdy Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu i zdecydowała przy tym o zawieszeniu go w czynnościach służbowych i obniżeniu o 25 proc. uposażenia - sędzia Tuleya został odsunięty od orzekania, a rozpoznawane przez niego sprawy w Sądzie Okręgowym w Warszawie zostały zdjęte z wokandy.

 

Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę.

 

W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

rsr/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie