Chiny chcą zwalczać Covid-19 medycyną ludową. Zatwierdzono granulki z ziół

Świat

Trzy specyfiki używane w chińskiej medycynie tradycyjnej będą używane w tym kraju do leczenia Covid-19. Zgodziła się na to tamtejsza Narodowa Agencja Produktów Medycznych, pozwalając na ich sprzedaż, a następnie podawanie zakażonym pacjentom. Zwolennikami ludowych medykamentów są też władze Chin. Przywódca kraju Xi Jinping apelował, by koronawirusa zwalczać przy użyciu "starożytnych recept".

Witryna sklepu z tradycyjną chińską medycyną, wypełniona półkami i stołami ułożonymi w luźnym porządku, z licznymi woreczkami i słoikami zawierającymi zioła i suszone produkty.
Flickr/Chris Kealy
Chiny zapewniają, że skuteczność preparatów z medycyny ludowej sprawdził szereg naukowców na co dzień walczących z epidemią koronawirusa

Zdaniem chińskich ekspertów, produkty używane w ludowej medycynie "zapewniają więcej opcji leczenia" Covid-19. Produkowane są z ziół i mają postać granulek, a wywodzą się ze "starożytnych chińskich recept".

 

Rządowa agencja z ChRL dodała w środę, że podobnych "środków zaradczych" używano, gdy epidemia koronawirusa była jeszcze we wczesnej fazie i stopniowo rozlewała się poza miasto Wuhan do kolejnych prowincji i dalej do innych krajów.

 

Jak zapewniono, skuteczność ziołowych preparatów sprawdziło wielu naukowców i ekspertów walczących "na pierwszej linii frontu" z rozprzestrzeniającym się SARS-CoV-2.

 

Naukowcy z Chin: ziołowe leki uzdrawiają płuca

 

Jak wyjaśnili chińscy eksperci, uznane za skuteczne produkty oczyszczają płuca, odtruwają je, a dodatkowo usuwają z nich nadmiar wody i wspomagają ich regenerację. CNN zauważa jednak, że bezpieczeństwo i skuteczność tradycyjnego lecznictwa nadal nie spotykają się w Chinach z pełną ufnością wśród obywateli.

 

ZOBACZ: Francuski politolog: koronawirus to chiński Czarnobyl do dziesiątej potęgi

 

Sceptycy twierdzą, że rzekomych dowodów naukowych potwierdzających skuteczność takich medykamentów nie da się zweryfikować. Ponadto oficjalne wyjaśnienie genezy pandemii związane jest z tzw. mokrym targiem w Wuhan, gdzie bez zachowania reguł sanitarnych sprzedaje się surowe mięso zwierząt.

 

Tamtejsze stoiska często pokryte są zmieszaną krwią przedstawicieli różnych gatunków, a sprzedawcy zazwyczaj nie dbają, by przechowywać mięso w odpowiednich warunkach. Jednak taki sposób przechowywania pokarmu jest zakorzeniony w krajowej tradycji.

 

Władze Chin namawiają, by używać medycyny ludowej

 

Tymczasem gorącym zwolennikiem używania "starożytnych recept" w leczeniu Covid-19 jest chiński przywódca Xi Jinping. Uznaje je za "narodową dumę" i zachęca, by korzystać z medycznych rozwiązań sprzed wieków.

 

Gdy w Wuhan wybuchła epidemia SARS-CoV-2, Xi namawiał medyków, by leczyli nieznaną wówczas chorobę mieszanką tradycyjnych leków z Państwa Środka oraz zachodnich specyfików.

 

ZOBACZ: "Otwarcie dróg" czy "nic z tego nie będzie"? "Debata Dnia" o szczepionkach z Chin

 

Zdaniem komunistycznych władz ChRL, poza surowymi restrykcjami to właśnie medycyna ludowa pomogła im opanować koronawirusa. Z jej rozwiązań korzystały m.in. służby mundurowe.

 

Ten sposób leczenia to także biznes. Jak wyliczyło CNN, branża naturalnych leków może być warta 430 miliardów dolarów. Między innymi z tego powodu Chiny chcą wyszkolić nawet 100 tysięcy "specjalistów", którzy zajmą się wyłącznie tradycyjną medycyną. Specjalnie dla nich planują także wybudować nowe kliniki.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

wka/sgo/ polsatnews.pl, CNN
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie