Nie żyje Zdzisław Najder. Miał 90 lat

Polska
Nie żyje Zdzisław Najder. Miał 90 lat
Polsat News
Zdzisław Najder - historyk literatury, conradolog, były dyrektor RWE

Nie żyje Zdzisław Najder - historyk literatury, znawca twórczości Josepha Conrada, w latach 1982-87 dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Miał 90 lat. O śmierci Zdzisława Najdera poinformował jego syn Krzysztof Najder.

"Najbardziej znany conradolog na świecie, profesor uniwersytetu, były dyrektor Radia Wolna Europa, skazany na śmierć przez władze komunistyczne. Człowiek wybitny, ale też kontrowersyjny i pełen sprzeczności" - czytamy w informacji opublikowanej na Facebooku, w której Krzysztof Najder podał też, że pogrzeb będzie miał charakter prywatny i poprosił o nieskładanie kondolencji.

 

Zdzisław Najder urodził się 21 października 1930 r. w Warszawie. Był historykiem literatury, wybitnym znawcą twórczości Josepha Conrada; działaczem opozycji w czasach PRL, a w latach 1982-87 dyrektorem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, w pierwszych latach III RP związanym z polityką. Ze zbadanych przez historyków dokumentów wynika też, że Najder w drugiej połowie lat 50. i na początku lat 60. współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. W późniejszych latach, od drugiej połowy lat 70. jako działacz opozycji w PRL, był przez SB również rozpracowywany, m.in. w sprawach o kryptonimie "Literat", "Carol", "Redakcja".

 

"Mieliśmy bardzo silną świadomość swojego miejsca w historii. Oto żyliśmy w Polsce niepodległej, niepodległej od bardzo niedawna. W Polsce, jaką dostaliśmy w prezencie od naszych rodziców, którzy walczyli w I wojnie światowej" – opowiadał w 2015 r., wspominając podczas spotkania w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Władysława Szpilmana w Warszawie czasy przedwojennej Polski i pierwsze lata szkolne.

 

ZOBACZ: Nie żyje kompozytor Antoni Kopff. Miał 76 lat

 

"Miałem szczęście chodzić do dobrej szkoły na rogu ulicy Karowej i Krakowskiego Przedmieścia. Przychodziłem tam z Powiśla, biednej dzielnicy, z drugiej strony przywożeni byli uczniowie z +bogatej Warszawy+. Było to zetknięcie dwóch światów. To była szkoła przeniknięta duchem obywatelskim - nie było różnic w traktowaniu. Czymś najbardziej kompromitującym było chwalenie się pieniędzmi" - wspominał.

 

W latach 1949-54 studiował na Uniwersytecie Warszawskim literaturę polską i filozofię. Po studiach był asystentem w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk (1952-57) i w Katedrze Estetyki UW (1958-59). Pracował też w redakcji "Twórczości" (1957-61 i 1969-81).

 

"Dla mnie najważniejsze wydarzyło się przed 56’ rokiem. W 55’ zaczęli z więzień wychodzić Akowcy. Mogłem spotkać na ulicy Aleksandra Kamińskiego. To był powrót ludzi sprzed 1939 r. do normalności. Złudzenie nie trwało jednak długo" – dodał Najder.

 

WIDEO: zobacz materiał "Wydarzeń"

  

 

"Fascynacja Conradem zaczęła się od fascynacji Armią Krajową"

 

Był członkiem Związku Literatów Polskich (1957-83) oraz polskiego Pen Clubu (od 1958). W okresie 1957–58 należał do Klubu Krzywego Koła. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych został stypendystą Fundacji Forda. Zapraszany był m.in. przez uniwersytety Columbia, Yale, Northern, Illinois i Kalifornijski Uniwersytet w Davis. Wykładał też przez pewien czas literaturę polską na Uniwersytecie w Berkeley.

 

W 1970 r. obronił pracę doktorską z filozofii, a w 1977 r. w IBL PAN pracę habilitacyjną z literaturoznawstwa na temat biografii Josepha Conrada. Stał się jednym z największych znawców twórczości tego wybitnego pisarza i autorem jego biografii pt. "Joseph Conrad: A Chronicle". "Fascynacja Conradem zaczęła się od fascynacji Armią Krajową. To był kultowy pisarz tego pokolenia" - tłumaczył.

 

W 1976 r. podpisał List 101 do Sejmowej Komisji Konstytucyjnej przeciwko projektowanym zmianom w Konstytucji PRL. W tym samym roku został współzałożycielem tajnego Polskiego Porozumienia Niepodległościowego, które postulowało całkowite uniezależnienie się Polski od Związku Sowieckiego i zwrot ku Europie Zachodniej. Od 1980 r. był członkiem i doradcą NSZZ "Solidarność". Z informacji internetowej Encyklopedii Solidarności, za którą odpowiada IPN, wynika, że Zdzisław Najder od pierwszej połowy lat 70. był rozpracowywany przez SB, m.in. przez Wydział II Departamentu II Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

 

"19 lipca 1973 - 21 stycznia 1976 rozpracowywany przez Wydz. II Dep. II MSW w ramach SOS krypt. Literat; 7 grudnia 1976 – 6 czerwca 1979 przez Wydz. IV Dep. III MSW w ramach SOR; 24 lutego – 22 kwietnia 1977 przez Wydz. III KS MO w ramach SOR; 11 maja 1977 – 2 marca 1990 przez Wydz. I Dep. II MSW w ramach SOR krypt. Carol; 1981-1984 przez Wydz. II Dep. III MSW w ramach SOR krypt. Redakcja" - czytamy w biogramie Najdera.

 

W październiku 1981 r. Zdzisław Najder wyjechał do Oksfordu przygotowywać angielskie wydanie biografii Josepha Conrada. Po ogłoszeniu stanu wojennego pozostał na emigracji, uzyskując azyl polityczny. "Nie chciałem emigrować, ale gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Byłem akurat w Londynie, w drodze do Oksfordu, kiedy dowiedziałem się 16 grudnia, że jestem zdemaskowany w Polsce, szukają mnie i mam nie wracać" – opowiadał.

 

ZOBACZ: 100. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W Warszawie upamiętniono go muralem

 

W kwietniu 1982 r. objął stanowisko dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, które zajmował do 1987 r. W 1983 r. Zdzisław Najder został zaocznie skazany przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na karę śmierci za współpracę z amerykańskim wywiadem (wyrok uchylono w 1989 r.). Następnie w latach 1987–89 pracował w redakcji miesięcznika "Kontakt". Po powrocie na stałe do kraju w roku 1990 przewodniczył Komitetowi Obywatelskiemu przy Lechu Wałęsie, a w latach 1991–92 Krajowemu Komitetowi Obywatelskiemu. Od 1991 do 1993 r. pełnił funkcję przewodniczącego Klubu Atlantyckiego.

 

Był jednym z pierwszych, którzy pisali o konieczności wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i NATO. "Jesteśmy na zbiegu dwóch wielkich obszarów – na zachód jest zespół państw, które powoli koordynuje ze sobą systemy prawne i społeczne. Buduje wzajemne zaufanie, nie bez przeszkód. Uważam, że to najlepsza inwestycja, jaką możemy zrobić. Gdy patrzę na Polskę, nie widzę lepszego pomysłu, niż +przytulić się+ do naszych zachodnich sąsiadów i, wspólnie z nimi, popychać resztę Europy w tym samym kierunku" - mówił.

 

"Pierwszy raz w dziejach ludzkości przeprowadzany jest tak wielki eksperyment jak Unia Europejska. Żeby społeczeństwa, narody, wzajemnie wyrzekły się używania przemocy: militarnej czy ekonomicznej. Oczywiście, że to jest ryzykowne. Uważam jednak, że warto w to inwestować" – podkreślał.

 

Szef doradców premiera Jana Olszewskiego

 

W 1992 r. został szefem doradców premiera Jana Olszewskiego. 14 czerwca 1992 r. ukazała się informacja, że w najbliższym otoczeniu premiera Olszewskiego znajduje się osoba, która była agentem SB o pseudonimie "Zapalniczka". Pojawiły się pogłoski, że osobą tą jest Zdzisław Najder. Następnego dnia Zdzisław Najder w wywiadzie dla RWE przyznał, że w 1958 r. "samodzielnie zgodził się" na "dłuższe rozmowy" z SB, które miały na celu "wprowadzenie SB w błąd i ukrywanie tego, co rzeczywiście robili moi przyjaciele (…) i co robiłem ja sam".

 

Historycy prof. Paweł Machcewicz i prof. Andrzej Paczkowski w artykule "Tajny agent", zamieszczonym w "Rzeczpospolitej" w 2005 r., napisali: "Z dokumentów, które badaliśmy nie wynika, aby współpraca Najdera z SB miała rzeczywiście +charakter dobrowolny+ lub oparta była +na uczuciach patriotycznych+ – jak to formułowano w SB – ani tym bardziej na związkach ideologicznych. Należy sądzić, że była to raczej umowa o świadczeniu wzajemnych usług: paszport za informacje. Zachowana dokumentacja nie potwierdza wersji o prowadzeniu gry z SB, którą Najder przedstawiał w 1992 r.".

 

"Wygląda na to, że wersja o grze była racjonalizacją działań, do których sam miał stosunek negatywny. Prawdopodobnie nikomu nie zaszkodził w sensie dosłownym, ale to, co napisał w złożonych w 1958 r. oświadczeniach, oraz informacje, które przekazał ustnie i na piśmie, bez wątpienia wzbogaciły wiedzę SB o co najmniej kilku ważnych osobach z elit intelektualnych w kraju i z emigracji politycznej" - dodali badacze.

 

Od 1994 r. Zdzisław Najder, jako światowej sławy badacz i edytor twórczości Josepha Conrada, także autor poświęconych mu książek m.in. "Życie Conrada-Korzeniowskiego", "Joseph Conrad: a Chronicle", był prezesem Polskiego Towarzystwa Conradowskiego.

 

W 1983 r. Zdzisław Najder został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźctwie Edwarda Raczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2005 r. został Kawalerem francuskiej Legii Honorowej. 

ms/emi/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie