Prezes ARM podał, ile szczepionek zmarnowano

Polska
Prezes ARM podał, ile szczepionek zmarnowano
PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Szczepienia w Polsce ruszyły 27 grudnia

Na tę chwilę mamy zaraportowanych w systemie 818 straconych szczepionek, ta bardzo wysoka liczba strat nas martwi - podkreślił w środę prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski.

Michał Kuczmierowski poinformował podczas konferencji prasowej, że dotąd do Polski przyjechało 1 051 830 szczepionek przeciw COVID-19. W magazynach ARM przechowywanych jest ich 586 365, a 483 465 zostało wydanych do punktów szczepień. Podkreślił, że liczby te pokazują "wszystko, co jest w systemie dystrybucji szczepionek".

 

Prezes ARM podał również, że dotychczas w systemie tym zaraportowanych zostało 818 straconych szczepionek. - Martwi nas ta bardzo wysoka liczba strat - zaznaczył.

 

- Każdorazowo wyjaśniamy te problemy, wiemy, że część z nich wynika z mechanicznych uszkodzeń fiolek, kiedy przy nabieraniu szczepionki coś się zbiło, rozszczelniło, rozlało. Niestety, takie rzeczy się zdarzają, chociaż prosimy, aby unikać takich incydentów - mówił Kuczmierowski.

 

ZOBACZ: Fala oszustw na szczepionkach. Akcja przybiera na sile

 

- Po drugie wiemy, że są problemy dotyczące kwestii związanych z nieszczelnością fiolek. To problemy, które powstają prawdopodobnie na poziomie produkcyjnym. To będziemy wyjaśniać szczegółowo z producentami i w razie potwierdzenia naszych obaw będziemy składać reklamacje - dodał.

 

Akcja szczepień

 

Szczepienia w Polsce ruszyły 27 grudnia. W szpitalach węzłowych, których jest ponad 500, trwają szczepienia grupy zero. Od 25 stycznia zaszczepić się będą mogły osoby z pierwszej grupy. W pierwszej kolejności seniorzy powyżej 70 lat, pensjonariusze domów pomocy społecznej, potem osoby powyżej 60 lat, nauczyciele i służby mundurowe. Zapisy na szczepienia przeciw COVID-19 dla osób powyżej 70 lat ruszą od 15 stycznia.

emi/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie