Polski pilot został kurierem i budowlańcem. Powodem pandemia koronawirusa

Polska
Polski pilot został kurierem i budowlańcem. Powodem pandemia koronawirusa
pixabay/zdjęcie ilustracyjne
Branża awiacyjna na całym świecie cierpi z powodu koronawirusa.

Trudne okoliczności, w jakich znaleźli się obecnie przedstawiciele wielu branż, zmuszają ich do szukania nowych pomysłów na siebie. Patryk Pawełczak, polski pilot latający słowackimi liniami, został kurierem i budowlańcem. Tę zmianę opisał w serwisie LinkedIn. - Tacy ludzie dobrze rokują - komentuje w rozmowie z Interią psycholog biznesu Izabela Kielczyk.

"Oto jak mój mundur zmienił się w ostatnim roku. Od latania z ludźmi na wakacje, przez dostarczanie paczek dla Amazona, po bycie budowlańcem" - zrelacjonował swoje perypetie pilot i instruktor lotniczy Patryk Pawełczak.

ZOBACZ: Fryzjer z Głogówka pracował w czasie lockdownu. Sąd anulował mu karę

 

"I pomyśleć, że nie tak dawno temu narzekałem na nocne loty i że w tamtym roku wylatałem tylko 700 godzin. Po raz kolejny potwierdziło się to, że doceniamy coś dopiero, gdy to stracimy" - dodał.

Pilot pracuje dla posiadającej kilka maszyn słowackiej linii lotniczej Go2sky, która zajmuje się wynajmowaniem większym graczom na rynku lotniczym samolotów wraz z załogą, obsługą i ubezpieczeniem oraz czarterem lotów. Pawełczak jest pierwszym oficerem w załodze boeinga 737.

 

"Ludzie bardzo źle podchodzą do zmian"

 

Branża awiacyjna na całym świecie cierpi z powodu koronawirusa. Połączenia są odwoływane, wykonywanie lotów do niektórych państw niemożliwe, a maszyn nie wolno wypełniać do ostatniego miejsca. Uziemione załogi zarabiają tylko część zwyczajowego wynagrodzenia. Wielu przedsiębiorstwom i ich podwykonawcom grozi bankructwo. Różni ludzie tracą pracę i wypracowywaną latami w firmach pozycję.

 

- Jest im trudno. U wielu osób obserwujemy spadek nastroju, czy wręcz zachowania depresyjne. Ludzie bardzo źle podchodzą do zmian, do których zostali przymuszeni przez pandemię. Ciężko im się przebranżowić i zobaczyć potencjalne szanse w tym, co się wydarzyło - wyjaśnia Izabela Kielczyk.

 

Więcej informacji o tej historii znajdziesz tutaj.

msl/ Interia
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie