Ma czworo dzieci i nie dostaje 500+. "Brak porozumienia między urzędami"

Polska
Ma czworo dzieci i nie dostaje 500+. "Brak porozumienia między urzędami"
"Interwencja"
Walczą z urzędnikami o 500+ na czworo dzieci

Państwo Stywowie ze Starogardu Gdańskiego nie dostają 500+ na czworo dzieci. Świadczenie przestano wypłacać, gdy pan Sławomir ponad dwa lata temu zaczął pracować w Finlandii. Strona polska i fińska nie mogą się porozumieć, kto ma wypłacać pieniądze. - Mam zapakować dzieci i lecieć do Finlandii załatwiać rzeczy, które urząd polski powinien załatwiać? – pyta pani Monika. Materiał "Interwencji".

- Najstarszy syn chodzi do 6 klasy, córcia jest w 3 klasie, następny synek jest w pierwszej i najmłodszy dostał się właśnie do przedszkola, ma 3 latka. Mąż jest budowlańcem, robią bardzo różne rzeczy, związane z budowlanką, zabezpieczają klify przed spadaniem kamieni, zabezpieczają tunele specjalnymi siatkami, żeby na pociągi skały nie spadały – opowiada Monika Stywa.

 

- Trzy tygodnie jestem w Finlandii, dwa tygodnie w Polsce. Taki układ, że czas mogę też poświęcić dla dzieci. To już 2,5 roku będzie, jakoś w maju 2018 roku wyjechałem. Jak pracowałem w Polsce, to nie było problemów, a jak wyjechałem za granicę, zgłosiliśmy, że pracuję za granicą i od tamtej pory czekamy - tłumaczy Sławomir Stywa.

 

ZOBACZ: Chory na nowotwór poniżony w ZUS. "Nie wykluczamy nagany"

 

Pani Monika zajmuje się wychowywaniem dzieci. Kobieta składała wnioski o 500+ w 2018 roku i w 2019 - bez odpowiedzi. Dwa miesiące temu założyła działalność gospodarczą, żeby podreperować budżet rodzinny.

 

Wideo: walczą z urzędnikami o 500+ na czworo dzieci

  

- Był taki okres, że przez dwa, trzy miesiące pracowała, ale ze względu na choroby dzieci musiała się zwolnić, bo więcej czasu była na chorobowym niż w pracy – przyznaje Sławomir Stywa.

 

Urząd nie odpowiada

 

Kobieta próbowała skontaktować się z Urzędem Wojewódzkim w Gdańsku, bez skutku. Jak twierdzi, nie mogła się dodzwonić do urzędu. Nie dostała też odpowiedzi na swoje maile.

 

- Kilka razy byłam w Gdańsku, za każdy razem urzędnik mówił mi co innego, przeważnie zwalali winę na mnie, że to my powinniśmy złożyć wniosek w Finlandii, dlaczego ja nie złożyłam tego wniosku… A ja nie mam takiej możliwości, mam zapakować dzieci w samolot i lecieć do Finlandii? Wydać pieniądze na bilet i załatwiać rzeczy, które urząd polski powinien załatwiać? – pyta Monika Stywa.

 

ZOBACZ: Sami z niepełnosprawnym wnukiem. Zebrana po reportażu kwota robi wrażenie

 

- Mieli wysłać pismo z zapytaniem do Finlandii, czy ja tam pobieram świadczenie, później okazało się, że pracownik, który się tym zajmował, dwa miesiące wcześniej się zwolnił i nie ma kto się tym zająć – dodaje Sławomir Stywa.

 

Sprawa nie jest łatwa, porozumienia brak

 

Według urzędu wojewódzkiego sprawa nie jest łatwa. Strona polska i strona fińska wymieniają się dokumentami, ale do porozumienia jeszcze nie doszły.

 

- Osoba, o której rozmawiamy, była uprawniona do wypłaty świadczeń w dwóch krajach: w Polsce i w Finlandii. Część świadczeń wypłaca strona Polska, część powinna wypłać strona fińska.  I sytuacja zrobiła się bardzo skomplikowana. Jesteśmy w kontakcie ze stroną fińską, prowadzimy korespondencję ze stroną fińską, żeby ostatecznie wyjaśnić tę sprawę i strona, która powinna wypłacić świadczenia, rzeczywiście te świadczenia wypłacała – informuje Marcin Tymiński z Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

 

- Mój wniosek pewnie leży gdzieś pod stertą innych wniosków i tak naprawdę jest zapomniany, a wniosków pewnie im przybywa – komentuje Monika Stywa.

 

ZOBACZ: Od dwóch lat czeka na 500+

 

W piątek wieczorem pani Monika otrzymała maila z urzędu wojewódzkiego. Zostały jej przyznane świadczenia, ale tylko częściowo. Kobieta nie rozumie takiej decyzji urzędu. Liczy, że pieniądze zostaną przyznane jej dzieciom w całości.

 

- Najlepiej zwaliliby to na mnie, że to ja powinnam dzwonić i dopytywać. Ale dzwonię i nie odbierają, aż w końcu ręce opadają. Już nie mam ochoty do nich dzwonić, bo wiem, że i tak nie odbiorą – przyznaje pani Monika.

msl/ "Interwencja"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie