"Gorsze są powikłania po grypie niż po Covid-19. Nie bójmy się"

Polska
"Gorsze są powikłania po grypie niż po Covid-19. Nie bójmy się"
Polsat News
Druga fala pandemii koronawirusa w Polsce nie ustępuje. Lekarze w programie "Gość Wydarzeń" m.in. o obranym modelu walki z pandemią

- Gorsze powikłania są po grypie niż po Covid-19. Zmiany w płucach po koronawirusie ustępują po 3-6 miesiącach. Nie bójmy się. Czy boją się państwo jechać autem? Też można się zabić - mówił w programie "Gość Wydarzeń" prof. Piotr Kuna z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

"Mamy 7705 nowych i potwierdzonych przypadków koronawirusa" - poinformowało w piątek Ministerstwo Zdrowia.
 
W piątkowym programie "Gość Wydarzeń" Bogdan Rymanowski rozmawiał z lekarzami: dr Agnieszką Jankowską-Zduńczyk, wiceprezeską Kolegium Lekarzy Rodzinnych oraz prof. Piotrem Kuną, pulmonologiem, kierownikiem II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
 
 
Pytał m.in. o to, czy wybrany przez polski rząd model walki z koronawirusem jest odpowiedni.
 

- Jest optymalny. Ważne, by uspokoić tych, którzy mieli kontakt z osobą zakażoną, są bezobjawowi lub skąpoobjawowi. (…) W gabinecie często spotykam się z dużym strachem wśród pacjentów - mówiła Jankowska-Zduńczyk.

 

"Powinniśmy przyjąć model skandynawsko-szwajcarski"

 
Kuna, nawiązując do liczby personelu medycznego na kwarantannie, zaznaczył, że "powinniśmy przyjąć model skandynawsko-szwajcarski".
 

- Mamy problem z pielęgniarkami. Wiele z nich jest na zwolnieniu czy kwarantannie. (...) Jeśli ktoś miał kontakt z zakażonym, to nie oznacza, że jest chory. (…) Taka osoba powinna być monitorowana w miejscu pracy. Przy wystąpieniu pierwszych objawów lub dodatnim wyniku jest wysyłana na kwarantannę. Myślę, że to ulegnie zmianie w związku z większą liczbą chorych na Covid-19 - podkreślił.

 

ZOBACZ: SARS-CoV-2 utrzymuje się na pieniądzach 10 razy dłużej niż wirus grypy

 

Profesor dodał, że "gorsze powikłania są po grypie niż po Covid-19".

 

- Przechorowanie grypy zwiększa ryzyko udarów 8 razy, ryzyko zawałów 10 razy. Przy Covid-19 też się to zdarza, ale nie tak często. (…) Zmiany w płucach po koronawirusie ustępują po 3-6 miesiącach. Nie bójmy się. Czy boją się Państwo jechać autem? Też można się zabić - wyjaśnił.

 

WIDEO: Lekarze o polskiej walce z koronawirusem

  

Druga kategoria pacjentów?

 

Rymanowski pytał też o to, czy - w obecnej sytuacji - pacjenci niechorujący na Covid-19 są "drugą kategorią".

 

ZOBACZ: Epidemia koronawirusa negatywnie wpływa na jakość snu

 

- Obawiam się, że tak jest. (…) Niedawno opublikowano pracę wskazującą na to, że w Polsce, ale nie tylko, nie wzrosła liczba zgonów, w przeciwieństwie do np. Wielkiej Brytanii. Pokazano, że - w miarę upływu czasu - coraz większy odsetek zgonów nie będzie z powodu Covid-19, tylko zaniedbań w leczeniu chorych przewlekle - na serce, cukrzycę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc i inne schorzenia typowe dla ludzi po 60. roku życia. (...) Nie wolno nam zaniedbywać pacjentów z chorobami przewlekłymi, powinniśmy być bardziej aktywni, dzwonić do tych pacjentów, wychwycić grupy, które nie były u lekarza, nie posiadają leków. (…) Pamiętajmy, nie ma lekarstwa na zapalenie płuc wywołane wirusem. (...) Trzeba przestrzegać zaleceń ministerstwa zdrowia - mówił prof. Kuna.

 

"Apeluję, by nie odczłowieczać lekarza"

 

We wtorek wicepremier Jacek Sasin przyznał, że podczas walki z epidemią koronawirusa "występują problemy". Według niego, jednym z nich jest "zaangażowanie personelu medycznego i lekarzy".

 

- Niestety występuje taki problem, jak brak woli części środowiska lekarskiego; chcę to podkreślić wyraźnie, części. Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce - mówił.

 

ZOBACZ: "Brak woli części środowiska lekarskiego". Sasin o problemach w walce z pandemią

 

Do jego słów odniosła się Jankowska-Zduńczyk.

 

- Apeluję, by nie odczłowieczać lekarza. On niesie pomoc, przysięgał nieść pomoc oraz dbać o zdrowie i życie chorych, ale także swoje i swoich rodzin. Zarzucanie lekarzom, że się boją i stawianie ich w pozycji nadludzkich bohaterów nie jest do końca właściwe. (…) Procedury dotyczące delegowania lekarzy nie zawsze są słuszne i trafne. Jeśli pojawiają się w mediach informacje, że do walki z Covid-19 oddelegowana została matka wychowująca dwoje małych dzieci, kobieta w ciąży lub lekarz nieżyjący, to znaczy, że procedury nie są właściwe - podkreśliła.

 

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj.

ac/ Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie