Problemy z bonem turystycznym. 20 tys. osób nie dostało pieniędzy

Polska
Problemy z bonem turystycznym. 20 tys. osób nie dostało pieniędzy
Pixabay/pikabum
Nawet 20 tys. osób nie dostało pieniędzy z bonu turystycznego

Wielu rodziców nie może skorzystać z bonu turystycznego swoich dzieci, mają bowiem problemy z jego aktywacją. Do tej pory do Polskiej Organizacji Turystycznej wpłynęło już 20 tys. odwołań w tej sprawie - pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

- Planowałem wykorzystać bony dwójki moich dzieci i opłacić nimi część noclegów w ośrodku wczasowym w Łebie. Okazało się, że nic z tego. Na moim koncie PUE nie było bonu - mówi "Rzeczpospolitej" Rafał Kowalski z Warszawy. - Dlaczego tak się stało? Nie wiem. Dzwoniłem wielokrotnie na specjalną infolinię Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W końcu udało mi się połączyć z konsultantem. Dowiedziałem się, że muszę złożyć odwołanie - tłumaczy rozgoryczony czytelnik.

 

ZOBACZ: Chcą sprzedać bon turystyczny, chociaż to niezgodne z prawem. Mają różne powody

 

Jak czytamy w dzienniku, w internecie jest już pełno tego rodzaju historii. "Zaczęły się nawet pojawiać oferty płatnej pomocy w rozwiązywaniu problemu" - twierdzi "Rz".

 

"Pracujemy nad rozwiązywaniem problemów"

 

Według gazety problem jest doskonale znany w ZUS i POT. - Zależało nam na uruchomieniu programu od 1 sierpnia, by zwiększyć popyt na usługi turystyczne oraz jak największej liczbie rodzin umożliwić skorzystanie z dofinansowania do wypoczynku jeszcze w czasie wakacji szkolnych. Przy tak szybkim tempie wdrażania systemu na początkowym etapie mogły wystąpić problemy, głównie związane z wczytaniem bazy danych przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do ZUS. Na podstawie tej bazy przyznawane są bony - wyjaśnia w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Grzegorz Cendrowski z POT.

 

Polska Organizacja Turystyczna też zapewnia, że system jest udoskonalany. - Cały czas pracujemy nad rozwiązywaniem tych problemów, analizujemy uwagi beneficjentów programu i usprawniamy proces przyznawania bonów - podkreśla Grzegorz Cendrowski.

dk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie