Nie żyje legenda czeskiego kina. Zdobywca Oscara miał 82 lata

Kultura
Nie żyje legenda czeskiego kina. Zdobywca Oscara miał 82 lata
PAP/EPA/Daniem Deme
Jirzi Menzel zdobył Oscara za film "Pociągi pod specjalnym nadzorem"

W sobotę wieczorem zmarł czeski zdobywca Oscara za film "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Jirzi Menzel. O śmierci reżysera i aktora poinformowała w sieci społecznościowej w niedzielę wieczorem jego żona Olga Menzlowa.

Jirzi Menzel miał 82 lata. "Jureczku, nasz ukochany, najodważniejszy ze wszystkich odważnych. Wczoraj (sobota - red.) wieczorem w domu i w naszych ramionach, Twoje ciało opuściło nasz ziemski świat" - napisała na Facebooku żona reżysera.

 

Problemy zdrowotne

 

Wpisowi towarzyszy emocjonalne nagranie wideo pokazujące Menzla w otoczeniu rodziny. W ostatnich latach Menzel borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przed trzema laty przeszedł skomplikowaną operację głowy, po której przez kilka tygodni utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej.

 

ZOBACZ: Nie żyje Ian Holm. Zagrał m.in. Bilbo Bagginsa we "Władcy Pierścieni"

 

Jirzi Mencel wyreżyserował około dwudziestu filmów, w wielu pojawiał się jako aktor. Oscara za najlepszy film nieangielskojęzyczny otrzymał w 1967 roku za "Pociągi pod specjalnym nadzorem" według prozy Bohumila Hrabala.

 

 

Do książek Hrabala Menzel wracał jeszcze kilkakrotnie realizując np. "Postrzyżyny", "Obsługiwałem angielskiego króla" lub "Skowronki na uwięzi", film zrealizowany w 1969 roku, jego premiera miała miejsce dopiero po upadku komunizmu, w 1990 roku. Film został uhonorowany na festiwalu w Berlinie "Złotym Niedźwiedziem".

 

Nauczył Czechów kochać ich literaturę

 

Menzel występował jako aktor w filmach realizowanych przez siebie i w innych produkcjach. Grał w "Skowronkach na uwięzi", ale także w "Małej Apokalipsie" według Konwickiego, którą wyreżyserował Costa-Gavras. Zagrał także w polsko-czeskiej koprodukcji "Operacja Dunaj" w reżyserii Jacka Głomba, komediodramacie o inwazji wojsk Układu Warszawskiego w 1968 r.

 

Po raz ostatni na ekranie Menzel pojawił się w "Tłumaczu" Martina Szulika, który w 2018 roku okazał się rewelacją Berlinale.

 

W pierwszych komentarzach po informacji o śmierci Menzla podkreśla się, że był reżyserem, który nauczył Czechów kochać ich literaturę, oraz że po Vierze Chytilovej i Miloszu Formanie odszedł kolejny wybitny twórca światowego i czeskiego kina.

dk/hlk/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie