"Homofobiczna agresja w Polsce". Podpisali się m.in.: Almodóvar, Atwood, Holland, Tokarczuk, Graff

Kultura
"Homofobiczna agresja w Polsce". Podpisali się m.in.: Almodóvar, Atwood, Holland, Tokarczuk, Graff
PAP/Paweł Supernak
Znani ludzie kultury piszą o brutalnych atakach na protestujących i przetrzymywaniu ich przez policję w areszcie

"Wyrażamy swoje oburzenie represjami wymierzonymi w społeczność LGBT+ w Polsce" - napisano w liście do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Inicjatorkami akcji są Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk i Agnieszka Graff. Wśród sygnatariuszy są ludzie ze świata kultury m.in.: Pedro Almodóvar, Margaret Atwood i Yorgos Lanthimos.

W liście zaadresowanym bezpośrednio do przewodniczącej KE, do którego dotarła korespondentka Polsat News w Brukseli Dorota Bawołek, czytamy, że sygnatariusze "solidaryzują się z aktywistkami, aktywistami oraz ich sojusznikami, brutalnie traktowanymi i zatrzymywanymi podczas protestów, przetrzymywanymi w areszcie i zastraszanymi".

 

ZOBACZ: Policja publikuje nagrania z protestu LGBT. "Skakanie po dachu radiowozu, agresywne zachowanie"

 

"Wyrażamy głębokie zaniepokojenie o przyszłość demokracji w Polsce, kraju o godnej podziwu historii walki o wolność i oporu wobec totalitaryzmu" - dodano.

 

"Legalne kampanie nie przyniosły rezultatów"

 

List opisuje wydarzenia z 7 sierpnia, gdy 48 osób zostało zatrzymanych przez warszawska policję. Demonstranci protestowali przeciwko aresztowaniu Michała Sz. - aktywiście LGBT przedstawiającego się jako Małgorzata Sz. "Margot". Według prokuratury, Michał Sz. podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ: Warszawa: zatrzymania aktywistów LGBT. Posłowie blokowali wyjazd z komendy

 

Autorki listu piszą, że "Margot została aresztowana za uszkodzenie furgonetki prowadzącej homofobiczną kampanię", a jej grupa "umieściła także tęczowe flagi na warszawskich pomnikach, w tym na figurze Chrystusa".

 

"Nie były to akcje »chuliganów« ani »prowokacje«, jak twierdzą prorządowe media w Polsce, ale raczej desperacje akty oporu przeciwko upadlającej, motywowanej homofobią mowie nienawiści. Uszkodzona furgonetka to jeden z wielu podobnych pojazdów rozpowszechniających w polskich miastach oburzające treści: zrównujące homoseksualizm z pedofilią, wskazujące gejów jako źródło chorób i zagrożenie dla dzieci. Wcześniejsze starania, by zatrzymać tę dobrze finansowaną kampanię za pomocą legalnych środków, nie przyniosły rezultatów" - czytamy.

 

"Margot" - "ofiara represji"

 

Inicjatorki akcji wskazują, że "szerszy kontekst tych zdarzeń to używanie retoryki wymierzonej przeciwko LGBT+ podczas kampanii wyborczej przez prezydenta, polityków i media". Przypominają również, że niektóre gminy przyjęły uchwały o "strefach wolnych od LGBT".

 

"Homofobiczna agresja w Polsce wzrasta, ponieważ jest wzmacniana przez rządzącą partię, która uczyniła z mniejszości seksualnych kozła ofiarnego, nie troszcząc się o bezpieczeństwo i dobrostan tych obywatelek i obywateli. Margot jest de facto ofiarą politycznych represji, aresztowaną za odmowę bycia poniżaną" - poinformowano.

 

ZOBACZ: Manifestacje poparcia dla społeczności LGBT

 

Sygnatariusze wzywają polski rząd, by "przestał wspierać organizacje propagujące homofobię", a także "by pociągnął do odpowiedzialności osoby stojące za bezprawnymi i brutalnymi zatrzymaniami z 7 sierpnia". Z kolei Komisja Europejska wzywana jest "do natychmiastowego podjęcia kroków w obronie podstawowych europejskich wartości – równości, niedyskryminacji, szacunku dla mniejszości – które zostały w Polsce pogwałcone".

 

"Prawa osób LGBT+ są prawami człowieka i jako takie powinny być chronione" - podsumowano.

 

Znani reżyserzy, pisarze, uczeni

 

Inicjatorkami listu są reżyserka Agnieszka Holland, laureatka Nagrody Nobla, pisarka Olga Tokarczuk oraz pisarka, tłumaczka i członkini rady programowej Kongres Kobiet Agnieszka Graff.

 

List podpisali twórcy, ludzie kultury, uczeni z Polski i świata. Oprócz Holland, Tokarczuk i Graff są to także reżyserzy: Paweł Pawlikowski, Jan Komasa, Małgorzata Szumowska. Wśród sygnatariuszy jest również reżyser teatralny Krzysztof Warlikowski, poeta Adam Zagajewski, pisarka Dorota Masłowska, filozof Andrzej Leder, scenografka Małgorzata Szczęśniak oraz historycy: prof. Dariusz Stola i prof. Jacek Leociak.

 

Wśród kilkudziesięciu podpisów "międzynarodowych" można znaleźć nazwiska m.in.: Pedro Almodóvara, Margaret Atwood, Judith Butler, Timothy'ego Snydera, Eda Harrisa, Yorgosa Lanthimosa, Mike'a Leigh, Luci Guadagnino, Slavoja Žižeka i Stellana Skarsgaarda.

 

Poniżej prezentujemy pełną treść listu i nazwiska wszystkich sygnatariuszy:

bas/grz/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie