Sąd Najwyższy rozpoznał ponad 800 protestów wyborczych. Ile uznał za zasadne?

Polska
Sąd Najwyższy rozpoznał ponad 800 protestów wyborczych. Ile uznał za zasadne?
Polsat News
Protest wyborczy mógł dotyczyć naruszeń, które miały miejsce zarówno w czasie głosowania podstawowego w I turze 28 czerwca br., jak i w czasie ponownego głosowania w II turze 12 lipca br.

Do czwartku do godz. 16 Sąd Najwyższy rozpoznał 828 protestów wyborczych, z których 53 uznał za zasadne, lecz bez wpływu na wynik wyborów. Dużo czwartkowych posiedzeń ws. protestów rozpoczęło się jednak już po godz. 16 - poinformował zespół prasowy SN.

Łącznie do SN trafiło 5,8 tys. protestów wyborczych. Jak już wcześniej informowano, w pierwszej kolejności rozpatrywane były protesty tzw. indywidualne, a w dalszej kolejności Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN zajmuje się protestami, w których zarzuty są tożsame i powtarzają się.

 

Ponad 50 protestów zasadnych

 

Protesty wyborcze SN rozpoznaje od tygodnia - pierwsze rozpatrzył w poprzedni czwartek. Jak przekazała Martyna Łuczak z zespołu prasowego SN do czwartku do godz. 16 Sąd Najwyższy rozpoznał w sumie 828 protestów wyborczych.

 

ZOBACZ: Sąd Najwyższy rozpoznał kolejne protesty wyborcze. Ile uznano za zasadne?

 

Jak dodała zarzuty 53 protestów SN uznał za zasadne, lecz stwierdzone naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów, w przypadku 125 protestów zarzuty zostały uznane za niezasadne, a pozostałych 650 protestów SN pozostawił bez dalszego biegu.

 

- Dużo posiedzeń rozpoczęło się po godz. 16. Trwa również posiedzenie, na którym rozpoznawanych jest łącznie około czterech tys. protestów - zastrzegła jednocześnie Łuczak. Dlatego dane przekazane na godz. 16 prawdopodobnie jeszcze w czwartek ulegną zmianie.

Już w środę pojawiały się informacje, że na jednym z posiedzeń SN może być łącznie rozpoznanych nawet kilka tysięcy protestów sporządzonych według jednego z wzorów opublikowanych w internecie.

 

Prawo wniesienia protestu

 

Protest wyborczy mógł dotyczyć naruszeń, które miały miejsce zarówno w czasie głosowania podstawowego w I turze 28 czerwca br., jak i w czasie ponownego głosowania w II turze 12 lipca br.

 

Prawo wniesienia protestu przysługiwało przewodniczącemu właściwej komisji wyborczej, pełnomocnikowi wyborczemu oraz wyborcy, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania. "Protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną (np. wyborca nieumieszczony w spisie wyborców, partia polityczna, zastępca przewodniczącego właściwej komisji wyborczej, stowarzyszenie, organizacja, itd.) zostanie pozostawiony bez dalszego biegu" - podawał SN.

 

ZOBACZ: Pierwsze protesty wyborcze uznane za zasadne. Co z wynikiem wyborów?

 

Uchwałę w sprawie ważności wyboru prezydenta Sąd Najwyższy podejmuje w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW. SN rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta RP na podstawie opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów oraz sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW.

 

We wtorek informowano, że sprawozdanie PKW zostało wysłane do SN. PKW nie stwierdziła naruszeń prawa wyborczego, które mogły wywrzeć wpływ na wyniki głosowania i wynik wyborów prezydenta RP - głosiło to sprawozdanie.

 

W środę zapowiedziano zaś, że posiedzenie SN w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej w celu podjęcia uchwały w przedmiocie ważności wyborów prezydenckich odbędzie się w poniedziałek 3 sierpnia o godz. 12 w największej sali rozpraw im. Stanisława Dąbrowskiego. 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze