Co najmniej 63 tys. ludzi na wiecu Swiatłany Cichanouskiej. Jest kandydatką w wyborach na Białorusi

Świat
Co najmniej 63 tys. ludzi na wiecu Swiatłany Cichanouskiej. Jest kandydatką w wyborach na Białorusi
PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH
Uczestnicy manifestacji zabrali ze sobą m.in. biało-czerwono-białe flagi, które demokratyczna opozycja na Białorusi uznaje za narodowe barwy

Według obserwatorów centrum praw człowieka Wiasna, w czwartkowym wiecu kandydatki na prezydenta Białorusi Swiatłany Cichanouskiej uczestniczyło nie mniej niż 63 tys. ludzi. Cichanouska pobiła kolejny rekord – napisała internetowa "Nasza Niwa".

- Trafiłam do polityki nie dla władzy, a dla sprawiedliwości – mówiła w czasie mityngu Cichanouska, wzywając jego uczestników do głosowania 9 sierpnia i nieuczestniczenia w głosowaniu przedterminowym.

 

ZOBACZ: Białoruś: w Mińsku zatrzymano kilkunastu dziennikarzy

 

Media niezależne zwracają uwagę, że czwartkowy miting był najbardziej masowym zgromadzeniem od czasu protestów po wyborach prezydenckich w 2010 r. Według różnych szacunków uczestniczyło w nich wtedy od 30 do 50 tys. ludzi.

 

Po raz kolejny kandydatka zapowiedziała, że po zwycięstwie w wyborach uwolni więźniów politycznych i doprowadzi do nowych, uczciwych wyborów prezydenckich.

 

 

Cichanouskiej towarzyszyły Maryja Kalesnikawa, koordynatorka sztabu niedopuszczonego do wyborów Wiktara Babaryki i żona Walera Capkały, który również nie został zarejestrowany i wyjechał z Białorusi w obawie o swoje bezpieczeństwo. Od czasu połączenia trzech sztabów te trzy kobiety wspólnie prowadzą kampanię Cichanouskiej.

 

"Trubyn ludowy"

 

Jako symbol tej kampanii Cichanouska wybrała białą wstążkę – w czasie mitingu uczestnikom rozdawano białe papierowe bransoletki.

 

Na scenie występowali krewni osób zatrzymanych w czasie kampanii wyborczej i uznanych za więźniów politycznych przez białoruskich obrońców praw człowieka.

 

Występowali również białoruscy muzycy rockowi, zaś na koniec mitingu odegrano rosyjskojęzyczną wersję "Murów" Jacka Kaczmarskiego. Wykonywana ona była już wcześniej na wiecach Cichanouskiej – także w języku białoruskim.

 

"Nasza Niwa" oceniła, że Cichanouska nabrała doświadczenia i stała się "prawdziwym trybunem ludowym".

 

Władze Białorusi o "ryzyku prowokacji"

 

Wiec odbywał się w warunkach zaostrzonych środków bezpieczeństwa w związku z "ryzykiem prowokacji", o którym ostrzegały władze. Teren wiecu był ogrodzony, a wszyscy uczestnicy byli poddawani przy wejściu kontroli osobistej.

 

 

Dzień wcześniej struktury siłowe poinformowały o zatrzymaniu na Białorusi 33 rosyjskich bojowników z tzw. Grupy Wagnera. Mieli oni planować, jak poinformował w czwartek Komitet Śledczy, masowe zamieszki. Władze uznały, że w związku z tą sytuacją konieczne jest zaostrzenie przepisów bezpieczeństwa podczas imprez masowych.

 

ZOBACZ: Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka był zakażony koronawirusem

 

Od piątku Cichanouska rusza w kolejną część politycznego tournée, tym razem na zachód kraju. Będzie m.in. w Lidzie, Grodnie i Brześciu.

 

Wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się 9 sierpnia.

wka/bas/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze