Nowa metoda leczenia Covid-19 działa. Mniejsze duszności, krótszy pobyt w szpitalu

Świat
Nowa metoda leczenia Covid-19 działa. Mniejsze duszności, krótszy pobyt w szpitalu
Daniel Leal-Olivas/AFP/East News; Zdj. ilustracyjne
Obiecujące wyniki testów. Trzeba będzie przeprowadzić kolejne

Brytyjska firma Synairgen poinformowała o pozytywnych rezultatach testów nowej metody leczenia zakażonych koronawirusem. Przez podanie chorym na Covid-19 białka wykorzystywanego w leczeniu stwardnienia rozsianego, ryzyko rozwinięcia się ciężkiej odmiany choroby spadło o 79 procent. Pacjenci spędzili mniej czasu w szpitalu.

Interferon beta jest produkowany przez organizm, gdy walczy z infekcją wirusową. W odmianie beta-1b stosuje się go do leczenia stwardnienia rozsianego. Lek modyfikuje odpowiedź układu immunologicznego i zmniejsza nasilenie choroby.  Koronawirus wydaje się hamować wytwarzanie naturalnego interferonu beta.

 

ZOBACZ: Koronawirus. Najnowsze informacje z Polski i ze świata [RELACJA]

 

Brytyjscy lekarze z firmy Synairgen z siedzibą w Southampton postanowili sprawdzić działanie białka w leczeniu Covid-19. Testy przeprowadzono na grupie 101 ochotników, zakażonych koronawirusem, wykazujących objawy Covid-19. Przy pomocy nebulizatora podano białko połowie z badanych, pozostali otrzymali placebo, czyli zamiennik bez właściwości leczniczych.

 

Nawet kilka miesięcy czekania

 

Ze wstępnych wyników badań wynika, że u pacjentów, którzy przyjmowali lek, cięższe objawy występowały o 79 procent rzadziej niż u chorych przyjmujący neutralny zamiennik. Eksperci odnotowali również "znaczące" złagodzenie występujących duszności. Średni czas, który leczeni pacjenci spędzali w szpitalu skrócił się o jedną trzecią.

 

- Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszych wyników - powiedział BBC dyrektor generalny Synairgen Richard Marsden. W jego opinii to "przełom w leczeniu chorych na Covid-19".

 

BBC News wskazuje jednak, że badanie było przeprowadzone na niewielkiej grupie chorych, a ostateczne wnioski nie zostały opublikowane w żadnym piśmie naukowym. Oznacza to, że przygotowanie kolejnych testów, sporządzenie wniosków i ostateczne wdrożenie metody, może zająć nawet kilka miesięcy.

 

Procedura może zostać jednak przyspieszona decyzją brytyjskiego rządu. Wtedy można by ją stosować w szpitalach z zachowaniem środków ostrożności.

 

Ponad 14,5 mln przypadków

 

Choroba wywołana przez wirus SARS-CoV-2 objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. W wielu przypadkach choroba kończy się śmiercią, ale u osób młodszych może przebiegać bezobjawowo lub łagodnie. Szczególnie niebezpieczna bywa dla osób starszych wiekiem, osłabionych i cierpiących na inne przewlekłe choroby.

 

ZOBACZ: Bolsonaro zdjął przy nich maskę. Dziennikarze pozywają prezydenta

 

Do tej pory na świecie potwierdzono ponad 14,5 mln przypadków zakażenia koronawirusem z czego wyzdrowiało 8 mln 130 tys. osób. Zmarło ok. 606 tys. osób. Najwięcej przypadków zakażenia odnotowano w Stanach Zjednoczonych (blisko 4 mln zakażonych), Brazylii (ok. 2 mln) i Indiach (1 mln 119 tys.).

bas/hlk/ BBC News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze