Wspólna operacja Religi i Zembali. "Byłem wzruszony, że historia zatoczyła koło"

Technologie
Wspólna operacja Religi i Zembali. "Byłem wzruszony, że historia zatoczyła koło"
Polsat News
Religa i Zembala, jak kiedyś ich ojcowie, stanęli razem przy stole operacyjnym

Zbigniew Religa i Marian Zembala razem przeprowadzili pierwszy udany przeszczep serca w Polsce. Teraz ich synowie, dr n. med. Grzegorz Religa i dr hab. Michał Zembala, stanęli razem przy stole operacyjnym. - Znamy się długo, ale do tej pory nie było przyczynku, żeby stanąć razem przy stole - mówił w Polsat News Zembala. - Okazja się nadarzyła i jestem naprawdę wdzięczny losowi - dodał.

35 lat po pierwszym udanym przeszczepie serca w Polsce, w którym uczestniczyli Zbigniew Religa i Marian Zembala, ich synowie wspólnie stanęli przy stole operacyjnym w szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi, by przeprowadzić zabieg TAVI TF (wprowadzenie cewnika przez tętnicę udową - red.).

 

- Pracujemy w różnych miejscach, robimy tak samo fajne rzeczy, podobne zabiegi, ale jakoś do tej pory nie mieliśmy sposobności pracować razem - mówił w Polsat News Zembala. - Chciałem podziękować Grzegorzowi za zaproszenie, bo byłem wzruszony, że historia zatoczyła koło - dodał.

 

ZOBACZ: Religa i Zembala znów razem przy stole operacyjnym

 

W 1985 r. to Zbigniew Religa był kierownikiem zespołu, tym razem to syn wielkiego profesora uczył się od młodszego kolegi. - Pracuję w nowo powstającym ośrodku, który działa krótko, co nie zmienia faktu, że chcemy robić wszystko w kardiochirurgii. Żeby robić to dobrze, potrzebna jest pomoc ludzi, którzy mają w tym doświadczenie. Całe szczęście, że takie możliwości są, że Michał mógł przyjechać na pomoc. Przyniosło to super skutek, chora jest w świetnej formie, efekt jest doskonały - podkreślił Grzegorz Religa.

 

WIDEO: Rozmowa z lekarzami na antenie Polsat News

  

 

To nie koniec współpracy

 

Jak dodał, "dobrze jest pracować razem". - Konkurencja jest bardzo dobrą rzeczą, ale współpraca jest równie ważna. To nie jest pierwszy tego typu przypadek. Rzeczywiście historia zatacza koła. Mam nadzieje, że one będą coraz węższe i będziemy mogli coraz częściej się spotykać - mówił Religa.

 

Przyznał, że żałuje, iż z Zembalą nie mają więcej czasu na spotkania towarzyskie.

 

ZOBACZ: Dzięki sztucznemu sercu doczekał przeszczepu. Po prawie roku w szpitalu wraca do domu

 

To jednak nie koniec ich współpracy na polu medycznym. - Planujemy kolejne wspólne działania. Przed nami cykl szkoleń. Współczesna medycyna, która dotyczy serca i naczyń, to medycyna wymiany doświadczeń i bardzo dobrze, że na kanwie personalnych kontaktów i wymian jesteśmy w stanie pracować razem dla potrzeb trudnych chorych - podkreślił Zembala.

 

- Przed nami zapewne kilka zabiegów, które będą zabiegami szkoleniowymi i kolejne wyzwania, które mamy przed sobą. Mam nadzieję, że spotkamy się na implantacji sztucznych komór czy przeszczepach serca - dodał.

prz/grz/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze