Pożar dwóch łodzi w Ostródzie. Wśród poszkodowanych troje dzieci

Polska
Pożar dwóch łodzi w Ostródzie. Wśród poszkodowanych troje dzieci
PSP Ostróda
Troje dzieci i jeden opiekun trafili ze złamaniami, otarciami i oparzeniami do szpitala

Jedna osoba dorosła i troje dzieci trafiły w czwartek do szpitala, po tym jak na jeziorze Drwęckim w Ostródzie spłonęły dwie łodzie. Dzieci były uczestnikami obozu żeglarskiego, który stacjonował w Piławkach (woj. warmińsko-mazurskie) - podała straż pożarna.

Oficer prasowy ostródzkiej straży pożarnej Grzegorz Różański poinformował w czwartek, że strażacy otrzymali przed godz. 16.00 informację o tym, że pali się łódź motorowa przy marinie klubu żeglarskiego przy bulwarze jez. Drwęckiego w Ostródzie.

 

Na miejsce wysłano dwa samochody ratowniczo-gaśnicze. Po chwili strażacy otrzymali kolejne zgłoszenie o pożarze drugiej łódki i informację, że w pożarach mogą być osoby poszkodowane. Na łodziach, z których jedna była motorowa a druga żaglowa, było w sumie 11 dzieci w wieku ok. 11-12 lat i dwóch opiekunów. Byli to uczestnicy obozu żeglarskiego z całej Polski stacjonujący w Piławkach.

 

 

Butle gazowe groziły eksplozją

 

Rozpoczęła się ewakuacja dzieci z łódek i gaszenie pożaru. Jedna z płonących łodzi zdryfowała w kierunku zatoki, ponieważ przepaliła się cuma. Druga z łódek była natomiast w pobliżu innych żaglówek. Na łódkach były butle gazowe, strażacy musieli je schładzać, by nie dopuścić do eksplozji.

 

ZOBACZ: Strażacy ostrzegają: żel do dezynfekcji pozostawiony w aucie może być przyczyną pożaru

 

Troje dzieci i jeden opiekun trafili ze złamaniami, otarciami i oparzeniami do szpitala. Pozostałe dzieci znalazły schronienie w marinie, a obecnie są przewożone do bazy w Piławkach.

 

Jak powiedziała rzeczniczka ostródzkiej policji Anna Balińska, policja będzie ustalać przyczyny pożaru. Prawdopodobnie zarzewiem ognia mógł być silnik jednej z łodzi.

bia/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze