Miał zapłacić grzywnę. Przyszedł do sądu z wiaderkiem wypełnionym groszówkami

Polska
Miał zapłacić grzywnę. Przyszedł do sądu z wiaderkiem wypełnionym groszówkami
piqsels
Pracownik kasy nie ma prawa odmówić nam przyjęcia płatności samym bilonem

- Pomiędzy pracowniczką Sądu Rejonowego Lublin-Wschód a mieszkańcem doszło do nieporozumienia - powiedziała polsatnews.pl asp. Elwira Domaradzka, rzecznik KPP w Świdniku. Mężczyzna chciał zapłacić grzywnę, a kasjerka nie chciała jej przyjąć. Powód? Mieszkaniec Świdnika przyniósł 200 zł w monetach o nominałach 1 i 5 groszy. Całość zapakował w wiadro z napisem "grzywna".

Mężczyzna był zobowiązany zapłacić grzywnę, ponieważ w innym wypadku musiałby odbyć karę pozbawienia wolności. Gdy pracowniczka kasy nie przyjęła pieniędzy, zgłosił sprawę policji. 

 

ZOBACZ: Pracownicy sądów i prokuratur wyszli na ulice. "Dość pracy za grosze"

 

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało że pomiędzy mężczyzną a pracownicą kasy doszło do nieporozumienia. Pracowniczka sądu pouczyła mężczyznę, że pieniądze muszą być posegregowane i zdezynfekowane, by mogła je przyjąć. Ostatecznie doszło do porozumienia - wyjaśniła asp. Domaradzka.

 

Według ustawy o Narodowym Banku Polskim banknoty i monety są prawnymi środkami płatniczymi w Polsce. To oznacza, że o ile nie są znacząco uszkodzone sprzedawca w sklepie nie ma prawa odmówić nam przyjęcia płatności samym bilonem.

msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze