Skok inflacji w czerwcu. Wzrost cen znów powyżej 3 proc.

Biznes
Skok inflacji w czerwcu. Wzrost cen znów powyżej 3 proc.
Polsat News
O 5,8 proc. poszły w górę - w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku - ceny żywności

W tym miesiącu inflacja wzrosła do 3,3 proc. W maju była mniejsza - wyniosła 2,9 proc. Żywność jest teraz droższa o 5,8 proc. w porównaniu z czerwcem 2019 roku. Paliwa potaniały przez rok o 19,3 proc., ale w tym miesiącu na stacjach benzynowych płacimy o 5,4 proc. więcej niż w maju.

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wniósł w czerwcu 3,3 proc. To wynik znacznie wyższy, niż się spodziewano. Średnia przewidywań analityków sięgała 2,8 proc., na tyle też czerwcową inflację szacowało Ministerstwo Rozwoju.

 

Energia coraz droższa

 

O 5,8 proc. poszły w górę - w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku - ceny żywności. Ich dynamika była jednak mniejsza niż w poprzednich miesiącach, gdy wahała się od 6,2 do nawet 8 proc. Trudno na razie ocenić, na ile jest to tendencja trwała. W czerwcu potaniała spora część owoców i warzyw.

 

ZOBACZ: Małe jest piękne. Szczególnie w gospodarce

 

Z 5,2 do 5,1 proc. spowolnił wzrost cen nośników energii, pozostaje jednak wciąż na wysokim poziomie. Do zwiększenia dynamiki inflacji przyczynił się z pewnością wzrost cen paliw, za które trzeba było płacić o 5,4 proc. więcej niż w maju. Dla równowagi, w porównaniu z czerwcem 2019 roku tankowanie było tańsze o 19,3 proc. W maju ta różnica była wyższa i wynosiła aż 23,4 proc. Notowania ropy naftowej na giełdach wciąż są o około jedną trzecią niższe niż rok wcześniej, ale o takich cenach jak w marcu i kwietniu możemy już raczej zapomnieć.

 

Rozbieżne prognozy

 

Prognozowanie przebiegu zjawisk inflacyjnych nie jest łatwym zadaniem. Nie sposób bowiem przewidzieć choćby czynników pogodowych, wpływających na ceny żywności oraz sytuacji na rynkach surowców energetycznych.

 

W tym roku dochodzą do tego dodatkowe trudności. Z jednej strony mamy prawdopodobnie do czynienia ze spadkiem skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy z uwagi na obawy przed skutkami epidemii i pogorszenia się sytuacji na rynku pracy. Z drugiej strony, wzrost cen może być następstwem polityki pieniężnej prowadzonej przez bank centralny.

 

ZOBACZ: Czy filmowe hity mogę być źródłem wiedzy o finansach?

 

Jaki będzie bilans tych dwóch przeciwstawnych tendencji, trudno na razie oszacować. Ekonomiści zakładają, że inflacja na koniec roku może obniżyć się do 1,2-2 proc., ale nie brakuje prognoz znacznie wyższych, sięgających 2,6 proc. w tym roku i 2,8-2,9 proc. w kolejnych latach.

 

Tekst powstał przy współpracy z portalem comparic.pl

Roman Przasnyski

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!