Do Czech bez kontroli. Otwarta granica z woj. śląskim

Świat
Do Czech bez kontroli. Otwarta granica z woj. śląskim
Polsat News
Wjeżdżający do Czech nie muszą już okazywać wyniku testu na koronawirusa

O północy przywrócono normalny ruch graniczny między Polską a Czechami na odcinku województwa śląskiego. Wjeżdżający do Czech nie muszą już okazywać wyniku testu na koronawirusa. Czeskie władze wskazały na poprawiająca się sytuację epidemiczną w górniczym regionie Polski.

Nowe zasady zapowiadał w poniedziałek na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Vojtiech. 

 

W komunikacie ministerstwa zdrowia powołano się na system "świateł drogowych", w którym poszczególne kraje oznaczone są kolorami zielonym, żółtym i czerwonym, symbolizującymi poziom zagrożenia epidemicznego, i który zaczął obowiązywać 15 czerwca.

 

ZOBACZ: Nie działa strona MSZ. Wyborcy z zagranicy nie mogą się zarejestrować

 

Województwo śląskie jako jedyny region Polski oznaczone było kolorem czerwonym. Osoby przyjeżdżające do Czech z tego regionu musiały posiadać testy na obecność koronawirusa, nie starsze niż cztery dni, z wynikiem ujemnym lub udać się na kwarantannę.

 

Od osób przekraczających granicę czeskie służb domagały się udowodnienia, że nie przebywały na terenie województwa śląskiego, a przejeżdżały jedynie tranzytem. Te ograniczenia i kontrole graniczne przestają obowiązywać od wtorku.

 

Czesi otwierają się na kraje spoza strefy Schengen

 

Czeski minister spraw zagranicznych Tomasz Petrziczek zapowiedział także, że Czechy otworzą granice dla ok. 10 krajów wybranych z powstającej listy 15 państw spoza strefy Schengen, dla których Komisja Europejska chce otworzyć granice zewnętrzne UE.

 

Petrziczek podkreślił, że priorytetem dla Czech jest przywrócenie możliwości podróży do krajów Bałkanów Zachodnich. Powiedział też, że czeska dyplomacja apelowała do KE, aby powstała jedna lista krajów, dla których swoje granice otworzą wszystkie państwa UE i strefy Schengen. - Dla obywateli Czech nie powinno mieć znaczenia, czy np. do Tunezji czy Turcji będą wylatywać z Pragi, Wiednia czy Berlina - argumentował szef MSZ.

 

Na swojej liście, krótszej niż propozycja KE, Czesi chcą umieścić ok. 10 państw, które mają zostać wybrane ze względu m.in. na wzajemność w traktowaniu podróżnych, potencjał turystyczny, a także sieć konsulatów na ich terenie. Poza krajami Bałkanów Zachodnich, spis ma objąć także Australię i Nową Zelandię.

 

Obowiązkowe maseczki

 

W Pradze utrzymany zostaje nakaz zasłaniania ust i nosa w metrze, natomiast w innych środkach komunikacji miejskiej maseczki nie są obowiązkowe. W czeskiej stolicy trzeba będzie do odwołania nosić maseczki na imprezach masowych, które organizowane są w pomieszczeniach.

 

Bardziej restrykcyjne ograniczenia dotyczą części kraju morawsko-śląskiego, gdzie m.in. przywrócono zakaz odwiedzin w szpitalach i domach opieki społecznej. Do odwołania będą wykonywane testy na obecność koronawirusa u chorych przyjmowanych na oddziały szpitalne.

 

Pracownicy transgraniczni będą musieli przedkładać swoim pracodawcom wyniki testów zrobionych nie wcześniej niż cztery dni przed przyjazdem. Utrzymane będą ograniczenia związane z czasem funkcjonowania lokali gastronomicznych. Akcje kulturalne i sportowe mogą być organizowane z udziałem do 100 osób. W regionie trzeba także nadal nosić maseczki lub inną ochronę nosów i ust.

zdr/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!