Kalisz: wyborcy mieli "prysznic" ze środka do dezynfekcji. "To dla ich dobra"

Polska
Kalisz: wyborcy mieli "prysznic" ze środka do dezynfekcji. "To dla ich dobra"
Zdj. ilustracyjne, fot. PAP/Łukasz Gągulski
- Ta pani w sposób nadgorliwy podchodziła do tematu - przyznał komisarz wyborczy Adam Plichta.

Głosujący w lokalu wyborczym nr 20 w Kaliszu narażeni byli na prysznic środkiem dezynfekującym. Członkini komisji strumień spryskiwacza kierowała nie tylko na ręce, ale na twarz i ubranie do pasa, zapewniając ludzi, że robi to dla ich dobra – potwierdził komisarz wyborczy w Kaliszu Adam Plichta.

Wyborcy, którzy głosowali w lokalu nr 20 przy ul. Warszawskiej 20 w Kaliszu, zostali narażeni na niespodziewane zachowanie z strony członkini komisji wyborczej.

 

ZOBACZ: Warszawiacy ruszyli do urn. Padnie rekord?

 

Kobieta witała wchodzących na salę spryskiwaczem ze środkiem odkażającym w ten sposób, że pryskała nie tylko na ręce, ale na twarz i ubranie. Ci, którzy protestowali przeciwko takiej formule dezynfekcji, słyszeli w odpowiedzi, że robi to dla ich dobra.

 

"W sposób nadgorliwy podchodziła do tematu"

 

W końcu skarga na zachowanie kobiety trafiła do komisarza wyborczego w Kaliszu.

 

ZOBACZ: Rekordowa frekwencja. Sprawdź, gdzie najchętniej głosują Polacy

 

- Faktycznie ta pani w sposób nadgorliwy podchodziła do tematu, dlatego pouczyliśmy, że obowiązkiem członków komisji jest jedynie wskazywać wyborcom płyn do dezynfekcji i prosić o skorzystanie. Natomiast nie ma mowy o takim zmuszaniu. Dostałem zapewnienie, że będą przestrzegać wytycznych – powiedział komisarz wyborczy Adam Plichta

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze