Biedroń po exit poll. "Czasem się wygrywa, czasem przegrywa"

Polska
Biedroń po exit poll. "Czasem się wygrywa, czasem przegrywa"
Polsat News
Według exit poll Biedroń uzyskał 2,9 proc. głosów

- Czasami się wygrywa, czasami się przegrywa, ale my jesteśmy w polityce po to, żeby w końcu coś się zmieniło - mówił kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń, który zgodnie z sondażami miałby otrzymać 2,9 proc. poparcia w wyborach prezydenckich.

Biedroń podczas swojego przemówienia po ogłoszenia sondaży Exit Poll podkreślał, że "to nasze marzenia i nadzieje sprawiły, że nie uwierzyliśmy to, że Polska jest skazana na prawicę, bo my wiemy, że mamy swoje wartości i swój program i zawsze będziemy stali po tej stronie - po stronie naszych wartości i naszego programu".

 

- Lewica nigdy nie miała łatwo, ale zawsze zwyciężamy wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni. Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy uwierzyli w to, że inna polityka jest możliwa, że te wartości, o które walczyły nasze przeszłe pokolenie, bo przecież lewica ma przepiękną historię, przepiękną tożsamość, ale wartości także, te o które walczy obecne pokolenie i będą walczyły przyszłe pokolenia, mają swoją wartości. Warto się o nie bić i będziemy zawsze to robili - powiedział Biedroń.

 

ZOBACZ: Jak głosowało Podkarpacie? Wybory podczas powodzi

 

Kandydat Lewicy stwierdził także, że "jesteśmy dzisiaj tutaj, bo wierzymy, że inna polityka jest możliwa, że w polityce jest się dla zmiany".

 

W wyborach parlamentarnych w 2019 r. zagłosowali na Lewicę. Na kogo głos oddali teraz? polsatnews.pl
W wyborach parlamentarnych w 2019 r. zagłosowali na Lewicę. Na kogo głos oddali teraz?

 

- Czasami się wygrywa, czasami się przegrywa, ale my jesteśmy w polityce po to, żeby w końcu coś się zmieniło, żeby ludziom żyło się lepiej, żeby ludzie byli bardziej szczęśliwi, żeby równość oznaczała równość, a godność żeby godność znaczyło - to jest nasze zadanie, tego zadania dzisiaj nie możemy porzucić. To zadanie z jeszcze większą siłą musi być przez nas realizowane jutro, pojutrze, każdego tygodnia i każdego miesiąca w przyszłości, bo to jest zadanie Lewicy - być zawsze z ludźmi - dodał.

 

- To były najdziwniejsze wybory w nowożytnej historii Europy - stwierdził.

 

"Jestem gotów rozmawiać"

 

- Chciałbym się zwrócić do tego, który na opozycji otrzyma najlepszy wynik (...). Z tego miejsca chciałbym zadeklarować, że jestem gotów rozmawiać z każdym, kto chce budować Polskę praworządną, demokratyczną, Polskę, która będzie częścią Unii Europejskiej; chciałby budować Polskę, w której elektorat lewicy, której ludzie marzą o takich wartościach, jak równość, sprawiedliwość społeczna, zrównoważony rozwój tolerancja, otwartość, którzy wiedzą, że te wartości są ważne i trzeba ich bronić - chciałbym dla tego lidera, który będzie miał najlepszy wynik dzisiaj tutaj, z tego miejsca powiedzieć: Polska jest najważniejsza (...) Jestem gotów do rozmów - zadeklarował w niedzielę w czasie wieczoru wyborczego kandydat Lewicy na prezydenta.

 

Biedroń podziękował również swoim sztabowcom z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk na czele. - Ja myślę, że za pięć lat nadejdzie taki moment, kiedy także kobieta będzie miała szansę stanąć w wyborach i powiedzieć: To jest ten moment, żeby kobiety zmieniły oblicze polskiej polityki - mówił.

 

ZOBACZ: Ostatni z głównych kandydatów. "Ten finał nie daje mi satysfakcji"

 

Skierował też swoje słowa do swoich wyborców. - Nie daliście sobie wmówić, że nie ma alternatywy, że nie ma nadziei na inna politykę. Tak, jest alternatywa, jest nadzieja na inną politykę. Wy to każdym swoim głosem udowodniliście w dzisiejszych wyborach - zaznaczył.

 

Podziękował też wszystkim swoim kontrkandydatom. - To nie były łatwe wybory. To były wybory, w których było pełno emocji. Ale walczyliśmy fair play. Walczyliśmy o Polskę naszych marzeń - powiedział Biedroń.

 

Popierany przez PiS prezydent Andrzej Duda i kandydat KO Rafał Trzaskowski zmierzą się w II turze wyborów prezydenckich. Duda uzyskał 41,8 proc. głosów, a Trzaskowski - 30,4 proc. - wynika z sondażu Ipsos dla Polsatu, TVP i TVN. Druga tura wyborów odbędzie się 12 lipca.

Według sondażu Ipsos trzeci wynik uzyskał bezpartyjny kandydat Szymon Hołownia (13,3 proc.), który wyprzedził kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka (7,4 proc.). Piąty wynik uzyskał kandydat Lewicy Robert Biedroń (2,9 proc.), szósty - kandydat Koalicji Polskiej PSL-Kukiz15 Władysław Kosiniak-Kamysz (2,6 proc.). 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze