Kryzysowe notowania. Drogie srebro, złoto blisko rekordu

Biznes
Kryzysowe notowania. Drogie srebro, złoto blisko rekordu
pixabay
Złoto blisko rekordu notowań

Przez ostatnie trzy miesiące srebro na rynkach światowych podrożało o 50 proc., a złoto o 20 proc. Mimo to oba metale szlachetne mogą być jeszcze droższe. Stratedzy z TD Securities uważają, że złoto jest „przed wybuchem wyższych cen”, a ABN Amro spodziewa się, że srebro będzie zyskiwało na wartości szybciej niż złoto.

Za uncję srebra w połowie marca płacono 12 dolarów, a teraz kosztuje ona 18 dolarów. Jednak przed pandemią - w lutym tego roku - uncja kosztowała więcej, bo 18,5 dolara. Wszystkie tegoroczne ceny są i tak wyjątkowo skromne w porównaniu z rekordem z kwietnia 2011 roku, gdy kruszec osiągał poziom nawet 48 dolarów.

 

Przemysł potrzebuje srebra

 

Analitycy z ABN Amro spodziewają się w najbliższej przyszłości niższej ceny srebra ze względu na ryzykowne otoczenie geopolityczne (m.in. napięcia na linii USA - Chiny) i przewidywany krótkotrwały spadek popytu na ten metal. Jednak w dłuższej perspektywie, kiedy światowa gospodarka w pełni się odrodzi, prawdopodobne jest, że wartość srebra będą rosła dynamiczniej niż wartość złota. Zapotrzebowanie na srebro jest bowiem bardzo uzależnione od popytu przemysłowego.

 

ZOBACZ: Wzrost cen na włoskich plażach. Właściciele chcą odrobić straty

 

ABN Amro przypomina, że długoterminowa średnia proporcja cen złota do srebra wynosi około 60. Od wielu miesięcy srebro jest niedowartościowane. W marcu złoto było od niego droższe aż 127 razy. W tej chwili ta proporcja to 98:1, co oznacza, że notowania srebra ciągle mają spory dystans do nadrobienia.  - Na rynkach jest dużo powodów, by ceny srebra szły w górę szybciej niż ceny złota, ale zajmie to trochę czasu, prawdopodobnie kilka miesięcy – twierdzą analitycy ABN Amro.

 

Złoto blisko rekordu

 

Uncja złota na rynkach światowych podrożała z 1470 dolarów w połowie marca do 1765 dziś. Jednak ostatni miesiąc to okres stabilizacji cen żółtego kruszcu. Eksperci z TD Securities prognozują, że czas „odpoczynku” złota w okolicach 1750 dolarów kończy się, a kolejnym etapem będzie wzrost notowań.

 

ZOBACZ: Pieniądze dla poszkodowanych po ulewach. Prezydent powiedział, kiedy ruszą wypłaty

 

- Złoto ostatnio ma problemy z definitywnym przebiciem oporu na poziomie 1750 dolarów za uncję, ale ceny pozostają w granicach wąskiego przedziału w pobliżu wieloletnich szczytów. Uważamy, że rynek konsoliduje przed wybuchem wyższych cen. Podobny scenariusz był wielokrotnie realizowany w ciągu ostatnich kilku lat -  napisano w raporcie TD Securities.

 

Już na początku maja wielu znawców rynków surowcowych przewidywało, że latem tego roku uncja złota może osiągnąć poziom 2000 dolarów. Jeśli tak będzie, to poprawiony zostanie historyczny rekord z wiosny 2011 roku, kiedy cena osiągnęła poziom 1900 dolarów.

 

Jacek Brzeski

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze