Śledztwo ws. przecieków maturalnych. Chodzi o egzaminy z języka polskiego i matematyki

Polska
Śledztwo ws. przecieków maturalnych. Chodzi o egzaminy z języka polskiego i matematyki
Polsat News
"8 czerwca ok. godz. 6.30 w woj. podlaskim zanotowano wzrost wyszukiwań w Google frazy »wesele elementy fantastyczne«"

Jest śledztwo w sprawie przecieków maturalnych. Właśnie wszczęła je Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Chodzi o egzaminy dojrzałości z języka polskiego oraz matematyki - podał w czwartek portal rmf24.pl.

Jak wskazuje portal, zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie złożyła Centralna Komisja Egzaminacyjna, która - według portalu - otrzymała kilkanaście zgłoszeń o możliwości ujawnienia arkuszy egzaminacyjnych nieuprawnionym osobom.

 

Źródłem przecieku urzędnik?

 

"Artykułem, na który wszczynając śledztwo powołała się prokuratura, jest przepis kodeksu karnego mówiący o »ujawnieniu informacji uzyskanej w związku z wykonywaną funkcją lub czynnościami służbowymi«. Wstępnie przyjęto więc, że źródłem przecieku może być urzędnik" - czytamy w artykule.

 

ZOBACZ: Możliwy przeciek podczas matur. CKE zawiadamia policję

 

Podkreślono, że postępowanie rozpoczęło się dopiero teraz, ponieważ CKE zawiadomienie złożyło w zwykłym komisariacie. "Stamtąd trafiło do komendy rejonowej, potem po kolei do dwóch rejonowych prokuratur" - podaje.

 

"Następnie przejęcie sprawy zapowiedziała Prokuratura Okręgowa, do której dopiero przedwczoraj spłynęły brakujące dokumenty z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej" - pisze rmf24.pl

 

Temat wypracowania

 

"8 czerwca ok. godz. 6.30 w woj. podlaskim zanotowano wzrost wyszukiwań w Google frazy »wesele elementy fantastyczne«. Jak podał na Twitterze profil Emocje w sieci, analizujący nastroje internautów, ok. godz. 7.00 - dokładny temat tegorocznej matury z polskiego na poziomie podstawowym: Jak wprowadzenie elementów fantastycznych do utworu wpływa na przesłanie tego utworu? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanych fragmentów »Wesela«" - przypomina portal.

 

W artykule napisano, że działo się tak tylko w woj. podlaskim. "Załączono przy tym wykresy z Google Trends pokazujące zainteresowanie wyszukiwanymi frazami w ujęciu czasowym. Między godz. 7.00 a 9.00 zanotowano też pojedyncze wyszukiwania frazy »Anna Kamieńska«" - dodaje. 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze