Kreml zlecił morderstwo Czeczena w Berlinie - twierdzą prokuratorzy

Świat
Kreml zlecił morderstwo Czeczena w Berlinie - twierdzą prokuratorzy
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Flickr/Andreas Trojak
W czwartek ambasador Rosji został ponownie wezwany do ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie.

Niemieccy prokuratorzy federalni poinformowali w czwartek, że zgromadzili wystarczające dowody, aby podejrzewać obywatela Rosji o zamordowanie w lecie 2019 r. w Berlinie pochodzącego z Gruzji Czeczena. Dodali, że zabójstwo zostało zlecone przez rosyjskie władze.

Podejrzany o zabójstwo Rosjanin, zidentyfikowany jako Wadim Krasikow, jest oskarżony o morderstwo i nielegalne posiadanie broni - podali prokuratorzy federalni w oświadczeniu.

 

W związku ze sprawą Niemcy wydaliły w grudniu ubiegłego roku dwóch rosyjskich dyplomatów, powołując się na brak współpracy w śledztwie w sprawie zabójstwa z 23 sierpnia 2019 r. W czwartek ambasador Rosji został ponownie wezwany do ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie.

 

Ambasador Rosji zaproszony na spotkanie w MSZ

 

Rozmawiając tego dnia z dziennikarzami w Wiedniu, po oświadczeniu prokuratorów, szef MSZ Niemiec Heiko Maas powiedział: - Jeszcze raz zaprosiliśmy ambasadora Rosji na spotkanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, aby ponownie jednoznacznie wyjaśnić nasze stanowisko stronie rosyjskiej; rząd niemiecki zdecydowanie zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych działań w tej sprawie.

 

ZOBACZ: Bellingcat: oficer GRU oskarżany o próbę zabójstwa biznesmena jest czynnym dyplomatą

 

Rzecznik niemieckiego rządu przekazał tego samego dnia, że rząd bardzo poważnie podchodzi do oświadczenia prokuratorów federalnych, iż zabicie Gruzina w Berlinie zostało nakazane przez rosyjskie władze.

 

Rzecznik przypomniał, że w związku ze sprawą rząd Niemiec wydalił dwóch członków rosyjskiej ambasady w grudniu 2019 r. Dodał też, że rząd zaczął ostatnio podejmować także kroki przeciwko Rosji w związku z atakiem hakerskim w niemieckim parlamencie. - Niemiecki rząd zastrzega sobie prawo do podjęcia dalszych kroków - oświadczył rzecznik.

 

Zamordowany służył w oddziale Szamila Basajewa

 

23 sierpnia ub.r. w Berlinie zamordowany został Zelimchan Changoszwili, który brał czynny udział w drugiej wojnie czeczeńskiej w oddziale dowódcy polowego Szamila Basajewa. Podczas rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 r. zorganizował oddział 200 ochotników do walki z siłami Kremla. Dwukrotnie uchodził z życiem przed zamachowcami - w 2009 i 2015 roku. Od 2017 roku starał się o azyl w Niemczech, ale jego wniosek został odrzucony. Changoszwili był uważany przez Urząd Ochrony Konstytucji (kontrwywiad) za niebezpiecznego islamistę.

 

Już w grudniu ub.r. Niemiecka Federalna Prokuratura Generalna (GBA) zakładała, że Krasikow nie działał sam; musiał mieć co najmniej jednego pomocnika. Zdaniem GBA, nie jest możliwe, by morderca, który przyjechał do Berlina dzień przed dokonaniem zabójstwa sam śledził swoją ofiarę, ustalił, jakie są jej zwyczaje i opracował plan ucieczki. Ktoś musiał mu też dostarczyć broń.

 

Podejrzany miał brać udział w innych zabójstwach

 

Wkrótce po dokonaniu morderstwa berlińska policja zatrzymała obywatela Rosji Wadima Krasikowa, który posługiwał się fałszywym paszportem wystawionym na "Wadima Sokołowa". Rosyjska "Nowaja Gazieta" ustaliła, że mężczyzna brał udział w zabójstwie dwóch rosyjskich biznesmenów w Karelii i Moskwie w 2007 i 2013 roku.

grz/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie