Pijany kierowca miejskiego autobusu. Wiózł pasażerów, uderzył w inne auto

Polska
Pijany kierowca miejskiego autobusu. Wiózł pasażerów, uderzył w inne auto
krosno112.pl
Pijany kierowca autobusu w Krośnie wjechał w zaparkowane auto. Miał ponad 0,5 promila alkoholu

Ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca miejskiego autobusu, który w poniedziałek wyjechał na trasę i przez kilka godzin woził pasażerów po Krośnie (woj. podkarpackie) i okolicznych miejscowościach. Swoją pracę zakończył, wjeżdżając w samochód zaparkowany obok przystanku. - Był wielki huk i trzask pękającego szkła - mówiła polsatnews.pl jedna z osób, która jechała feralnym kursem.

Kierowca Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Krośnie zaczął swoją pracę po godz. 13. Potem, przez ponad cztery godziny realizował kursy na kilku liniach miejskich i podmiejskich. Przez ten czas nikt nie zorientował się, że 33-latek może być nietrzeźwy.

 

Autosan uderzył w forda

 

Około godz. 17:45 kierowca, obsługując Autosanem Sancity linię "10", dojeżdżał do jednego z przystanków przy ul. Żółkiewskiego w Krośnie. Wówczas uderzył w tył zaparkowanego w zatoczce forda. Uderzenie zepchnęło auto osobowe na przydrożne drzewo. Nikomu nic się nie stało.

 

W wyniku zdarzenia uszkodzone zostały oba pojazdykrosno112.pl
W wyniku zdarzenia uszkodzone zostały oba pojazdy

 

"Było groźnie, bo nie wszyscy pasażerowie siedzieli"

 

W wyniku zderzenia tył oraz przód forda zostały wgniecione, a jego tylna szyba wybita. Natomiast autosan ma uszkodzony zderzak. Jeden z pasażerów tego kursu powiedział polsatnews.pl, że było słychać "wielki huk i trzask pękającego szkła".

 

- Na początku myślałem, że to auto wjechało w autobus, a nie odwrotnie. Było groźnie, bo nie wszyscy pasażerowie siedzieli wtedy na krzesłach - dodał pasażer.

 

ZOBACZ: Nerwowo się zachowywał, więc policjanci otworzyli bagażnik. W środku: drogocenny obraz

 

Po paru minutach na miejsce przyjechali policjanci. Gdy sprawdzili trzeźwość pracownika komunikacji miejskiej, okazało się, że ma ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie.

 

"Tragedia wizerunkowa dla firmy"

 

Prezes krośnieńskiego MKS, Roman Gierlach, stwierdził, że poniedziałkowe zdarzenie to "tragedia wizerunkowa dla firmy i jej pracowników".

 

- Chciałbym wszystkich przeprosić, za to, co się stało. Podczas planowanej rozmowy z kierowcą rozstrzygnięta zostanie sprawa naprawy autobusu oraz spraw z tym związanych. Bardzo szybko będziemy chcieli uporać się z tym problemem - powiedział portalowi terazkrosno.pl.

 

Policja za "rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego" zatrzymała prawo jazdy pracownika przedsiębiorstwa.

 

O przyszłości mężczyzny zadecyduje sąd.

 

W maju autobus został uszkodzony przez wybuch

 

To nie pierwszy incydent związany z krośnieńską komunikacją miejską w ostatnim czasie. 25 maja wywrotka wyjeżdżająca z placu budowy zerwała linię energetyczną, w efekcie czego pękły jej opony. Siła wybuchu była tak duża, że w stronę przejeżdżającego obok autobusu MKS poleciały kamienie. Pojazd został uszkodzony.

 

ZOBACZ: Wywrotka zerwała przewody, w autobusie popękały szyby. Niecodzienny splot wydarzeń w Krośnie

 

- W środkowych drzwiach są wybite obydwie szyby. Do tego na całym boku pojazdu, a nawet z tyłu, jest mnóstwo zadrapań. Uszkodzona jest też tylna szyba autobusu - powiedział wówczas polsatnews.pl Grzegorz Sas z krośnieńskiego MKS.

wka/hlk/ polsatnews.pl, terazkrosno.pl, krosno112.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!