Sędzia Tuleya nie stawił się przed Izbą Dyscyplinarną. "Nie wiem, co siedzi w tych pustych głowach"

Polska
Sędzia Tuleya nie stawił się przed Izbą Dyscyplinarną. "Nie wiem, co siedzi w tych pustych głowach"
Polsat News
Igor Tuleya

- Nie naruszyłem w trakcie posiedzenia obowiązującego prawa, dziś też go nie łamię, nie stawiając się przed tzw. Izbą Dyscyplinarną, która nie jest sądem. Niczego nie żałuję, postąpiłbym tak samo i jestem pewien, że praworządność obronimy - powiedział we wtorek sędzia Igor Tuleya na krótkim spotkaniu z dziennikarzami przed siedzibą Sądu Najwyższego.

- Tak naprawdę nie wiem, co siedzi w tych pustych głowach osób, które niszczą własny kraj, więc trudno mi antycypować - dodawał. W ocenie sędziego dochodzi do "kompromitacji upolitycznionej prokuratury". - Chciałbym powiedzieć, że wszyscy sędziowie i wszyscy Polacy czują się Europejczykami i zrobimy wszystko, by Polska była w Europie. Walczymy dziś o praworządność, niezawisłość sędziów, o to, byśmy byli w Europie - dodał. 

 

Zdaniem Tulei "najcenniejsze dla sędziów jest wsparcie obywateli". - To dowód na to, że obywatele rozumieją, że walczymy o zasady dla nas wszystkich - podkreślił. Jak dodał, w 2020 r., "nie ma różnicy między gangsterami w dresach a gangsterami politycznymi w garniturach".

 

W obronie sędziego Tulei wraz z rozpoczęciem posiedzenia w SN zapowiedziano półgodzinne wstrzymanie pracy przez kilkadziesiąt sądów w całej Polsce.

 

WIDEO - Sędzia Tuleya: "Nie naruszyłem w trakcie posiedzenia obowiązującego prawa, dziś też go nie łamię"

  

Spór o działania Izby Dyscyplinarnej SN

 

We wtorek rano w Warszawie ruszyło posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawie uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Prokuratura Krajowa chce uchylenia jego immunitetu, aby postawić mu zarzut karny niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień, związany z czynnościami sądu w 2017 roku.

 

ZOBACZ: Włodzimierz Czarzasty: Moda na socjaldemokrację przyjdzie po koronawirusie

 

Chodzi o sprawę śledztwa dotyczącego obrad w Sali Kolumnowej Sejmu z 16 grudnia 2016 roku. W grudniu 2017 roku skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

 

Po ewentualnym uchyleniu immunitetu, prokuratura zamierza postawić sędziemu zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień i bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania.

 

Protesty w obronie Tulei

 

Przed Sądem Najwyższym zebrała się manifestacja o obronie Igora Tulei. - Sędziego próbuje się pociągnąć do odpowiedzialności, bo wykonuje swoje obowiązki. Sprawa sędziego Tulei to ostatni dzwonek alarmowy. Musimy ostrzegać, że takie postępowanie nie powinno mieć miejsca - powiedziała Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, przewodnicząca Wydziału Izby Finansowej NSA. Przewodniczący Forum Współpracy sędziów Bartłomiej Starosta zapewnił, że "ponad 90 proc. sędziów myśli jak Tuleya, jest niezawisła i będzie stawała po stronie obywatela w sporze z władzą". Prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Danuta Przywra podkreśliła z kolei, że "na podstawie sprawy Tulei widzimy, jak mają orzekać obecni sędziowie".

 

ZOBACZ: Więcej kontroli podczas długiego weekendu. Wykorzystane zostaną nowe radiowozy

 

Do sprawy wrócimy.

maf/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze