Wjechał autem do sklepu z hidżabami. Kilkanaście kobiet rannych [WIDEO]

Świat
Wjechał autem do sklepu z hidżabami. Kilkanaście kobiet rannych [WIDEO]
PAP/EPA/Bianca de Marchi
Na nagraniach widać mężczyzn, którzy w dwóch samochodach na skrzyżowaniu przed sklepem z hidżabami "palą gumę"

Kilkanaście kobiet w wieku od 18 do 30 lat zostało rannych po tym, jak rozpędzony samochód wjechał do sklepu z hidżabami w Greenacre na przedmieściach Sydney (Australia). Policja zabezpieczyła nagrania z wnętrza sklepu, na których zarejestrowano dramatyczne obrazy - kobiety leżące na podłodze z zakrwawionymi nogami, trzymające się za twarz.

Do wypadku doszło w środę ok. godz. 15 (czasu lokalnego) w Greenacre na przedmieściach Sydney. Na nagraniach zamieszczonych w sieciach społecznościowych widać mężczyzn, którzy w dwóch samochodach na skrzyżowaniu przed sklepem z hidżabami "palą gumę". W pewnym momencie czarny SUV marki Mitsubishi, z mężczyzną w białym dresie za kierownicą, ruszyło i z impetem wjechało w "Hijab House".   

 

Australijskie media informują, że w wypadku rannych zostało co najmniej 12 młodych kobiet w wieku od 18 do 30 lat. Co najmniej dwie doznały poważnych obrażeń.  

 

ZOBACZ: Wjechał w wózek z bliźniętami. Sam zgłosił się, by odwieźć go do aresztu

 

Właściciel pobliskiej stacji benzynowej John Makhlouf opisał w rozmowie ze stacją ABC chwilę, w której samochód przejechał skrzyżowanie.

 

- Widziałem dużo dymu i usłyszałem sygnał dźwiękowy - powiedział Makhlouf. - Jeden samochód został zepchnięty z drogi, a drugi ruszył prosto w sklep, gdzie rozbił się, a jego klakson wydawał ciągły dźwięk - dodał świadek.

 

 

51-letni kierowca mitsubishi został przewieziony do szpitala przy areszcie, gdzie pobrano od niego do badań krew i mocz. Nie został jeszcze formalnie przesłuchany, jedynie krótko rozmawiał z funkcjonariuszami.  

 

ZOBACZ: Uderzył w audi, później w przystanek tramwajowy i uciekł. W aucie zostawił ranne pasażerki

 

Policja oświadczyła, że ​​nic nie wskazuje na to, aby wypadek był związany z terroryzmem. Zastępca komisarza Peter Thurtell powiedział jednak, że przyczyna zdarzenia jest niejasna. - Nie wiemy, czy planował celowo wjechać w sklep, będziemy badać wszystkie możliwości - powiedział Thurtell. 

 

Komisarz przyznał również, że kierowca był znany służbom ze spraw "związanych z ruchem drogowym". 

 

Służby usuwają rozbite auto, które wjechało w sklep z hidżabamiPAP/EPA/BIANCA DE MARCHI
Służby usuwają rozbite auto, które wjechało w sklep z hidżabami

 

grz/hlk/ "The National", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze