Wybory I prezesa SN. Obrady odroczono, Zaradkiewicz zwróci się do prezydenta

Polska
Wybory I prezesa SN. Obrady odroczono, Zaradkiewicz zwróci się do prezydenta
PAP/Marcin Obara
Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN miało w środę kontynuować swoje obrady w celu wyboru kandydatów na I prezesa SN.

O odroczeniu bez terminu obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, które ma wybrać kandydatów na I prezesa tego sądu poinformował w środę sędzia Kamil Zaradkiewicz, który przewodniczy temu zgromadzeniu. Zaradkiewicz zapowiedział też, że zwróci się do prezydenta o zmianę regulaminu Sądu Najwyższego z uwagi na zaistniałe istotne wątpliwość interpretacyjne.

Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN miało w środę kontynuować swoje obrady w celu wyboru kandydatów na I prezesa SN. Po trzech dniach posiedzenia sędziom udało się zakończyć etap formalny obrad i przejść do fazy wyłaniania kandydatów na nowego I prezesa SN.

 

O swojej decyzji sędzia Zaradkiewcz poinformował po rozpoczęciu czwartego dnia obrad zgromadzenia. Jak zaznaczył, decyzję o odroczeniu obrad podjął kierując się troską o odbudowę wizerunku wymiaru sprawiedliwości, prawidłowe funkcjonowanie SN, z uwagi na podnoszone dotychczas wątpliwości w zakresie wykładni przepisów regulaminu SN o wyborze kandydatów na I prezesa tego sądu.

 

ZOBACZ: Zaradkiewicz uchylił decyzję Gersdorf. Chodzi o postanowienie TSUE

 

- W dotychczasowym procedowaniu ujawniły się rozbieżne interpretacje obowiązujących przepisów, a także stanowiska co do ich stosowania. To zaś, co ze smutkiem konstatuję, prowadzi do pogłębiania sporów i może skutkować kwestionowaniem prawidłowych realizacji czynności dokonywanych podczas zgromadzenia ogólnego, w tym w szczególności przedstawienia kandydatów na stanowisko I prezesa SN - oświadczył Zaradkiewicz.

 

Wyraził przy tym nadzieję, że podjęcie starań o usunięcie wątpliwości i rozbieżności interpretacyjnych pozwoli na uniknięcie utrwalania podziałów wśród sędziów SN. "W ostatnich dniach byliśmy świadkami sytuacji, które w moim przekonaniu nie powinny mieć miejsca, a które stwarzają realne niebezpieczeństwo negatywnego wpływu na wizerunek SN. Pragnę jednak uniknąć działań, które stan ten będą pogłębiały bądź utrwalały" - dodał Zaradkiewicz.

 

Koniec kadencji Gersdorf

 

Z końcem kwietnia br. zakończyła się kadencja poprzedniej I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Na mocy uprawnienia wynikającego z ustawy o SN, prezydent Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I prezesa SN sędziemu Zaradkiewiczowi z Izby Cywilnej, którego ustawowym zobowiązaniem było zwołanie zgromadzenia sędziów w ciągu tygodnia.

 

ZOBACZ: Wybór I prezesa SN. Zgłosiło się 10 kandydatów

 

Sędzia Zaradkiewicz 2 maja zdecydował o zwołaniu zgromadzenia na miniony piątek. Obrady były kontynuowane także w sobotę. Sędziom nie udało o się wówczas wybrać komisji skrutacyjnej mającej liczyć głosy. W rezultacie we wtorek Zaradkiewicz poinformował o wyłonieniu członków komisji skrutacyjnej na podstawie protokołu głosowania dostarczonego mu w sobotę. Tego samego dnia zgromadzenie przeszło do fazy wyłaniania kandydatów na nowego I prezesa SN, podczas której każdy z sędziów mógł w głosowaniu tajnym zgłosić jedną kandydaturę.

 

Zgłosiło się 10 kandydatów

 

Jako kandydatów na nowego I prezesa zaproponowano 20 osób. Zgodę na kandydowanie wyraziło dotychczas na razie 10 spośród nich. Są to sędziowie: Tomasz Artymiuk (Izba Karna), Leszek Bosek (Izba Kontroli Nadzwyczajnej), Tomasz Demendecki (Izba Kontroli Nadzwyczajnej), Małgorzata Manowska (Izba Cywilna), Joanna Misztal-Konecka (Izba Cywilna), Piotr Prusinowski (Izba Pracy), Marta Romańska (Izba Cywilna), Adam Tomczyński (Izba Dyscyplinarna), Włodzimierz Wróbel (Izba Karna) oraz Dariusz Zawistowski (Izba Cywilna).

 

Dwie spośród zgłoszonych osób - sędziowie Halina Kiryło z Izby Pracy oraz Wiesław Kozielewicz z Izby Karnej - były we wtorek nieobecne na posiedzeniu zgromadzenia. Konieczne jest odebranie ich oświadczeń w sprawie ewentualnych zgód na kandydowanie.

msl/zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze